statystyki

Przy uchwalaniu programów trzeba zadbać o konsultacje społeczne

autor: Elżbieta Dominik28.12.2016, 09:29; Aktualizacja: 28.12.2016, 09:57
Jak stanowi dyrektywa, ocenę wpływu na środowisko przeprowadza się co do zasady w odniesieniu do wszystkich planów i programów przygotowywanych m.in. dla sektora energetyki

Jak stanowi dyrektywa, ocenę wpływu na środowisko przeprowadza się co do zasady w odniesieniu do wszystkich planów i programów przygotowywanych m.in. dla sektora energetykiźródło: ShutterStock

Przyjmowanie lokalnych przepisów środowiskowych wymaga stosowania dyrektywy unijnej z 2001 r. W Polsce może to dotyczyć np. uchwał sejmików określających sposoby ograniczania niskiej emisji.

O tej kwestii niedawno wypowiadał się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Spór odnosił się do zarządzenia władz Walonii z 13 lutego 2014 r. w sprawie warunków sektorowych dotyczących farm wiatrowych, które nie uwzględniało ani przyjętych wcześniej zaleceń dotyczących lokalizacji elektrowni, ani wniosków z konsultacji publicznych, którym poddano dokument zakreślający program rozbudowy tych elektrowni w regionie do roku 2020. Przyjęte zarządzenie dotyczyło m.in. norm technicznych, szczegółowych zasad eksploatacji (w szczególności efektu stroboskopowego, czyli migotania cieni), zapobiegania wypadkom i pożarom oraz dopuszczalnych poziomów hałasu.

W 2014 r. kilkoro Belgów skierowało sprawę do sądu, domagając się uchylenia zarządzenia. Argumentowali, że jest ono niezgodne z dyrektywą 2001/42 z 27 czerwca 2001 r. w sprawie oceny wpływu niektórych planów i programów na środowisko (Dz.Urz. WE z 2001 r. L 197, s. 30; dalej: dyrektywa SOOŚ), gdyż rząd Walonii przyjął je bez poddania procedurze oceny skutków oddziaływania na środowisko oraz bez udziału społeczeństwa. Region Walonia utrzymywał zaś, że zarządzenie to nie mieści się w pojęciu planów i programów w rozumieniu owej dyrektywy, w związku z tym nie wymaga oceny środowiskowej i konsultacji społecznych. Trybunał w oparciu o przepisy ww. dyrektywy uznał, że zarządzenie wykonawcze dla regionu Walonia zawierające wiele przepisów dotyczących elektrowni wiatrowych, których należy przestrzegać przy wydawaniu zezwoleń na lokalizację i eksploatację elektrowni, mieści się jednak w zakresie pojęcia planów i programów w rozumieniu dyrektywy.

– Wyrok TSUE z 27 października 2016 r. w sprawie Patrice D’Oultremont i inni przeciwko regionowi Walonii (sygn. C-290/15) potwierdza obowiązek stosowania przez władze państw członkowskich wymagań dyrektywy SOOŚ, w tym tych dotyczących udziału społeczeństwa i organizacji ekologicznych, przy przyjmowaniu, na poziomie krajowym, regionalnym lub lokalnym, motywowanych względami środowiskowymi przepisów ustanawiających normy techniczne – tłumaczy Daniel Chojnacki, radca prawny z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka. – W polskich realiach przykładem takich unormowań mogą być przyjmowane w formie uchwały sejmiku województwa wymagania dotyczące paliw lub domowych źródeł spalania powodujących niską emisję. Co ciekawe, polska ustawa regulująca, a de facto istotnie ograniczająca rozwój energetyki wiatrowej (ustawa odległościowa), nie podlegała oraz nie podlegałaby także w świetle wyroku trybunału, wymaganiom dyrektywy SOOŚ.


Pozostało jeszcze 33% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane