Prezydent podpisał "małą" nowelę prawa autorskiego

02.07.2015, 11:44; Aktualizacja: 02.07.2015, 12:18

Nowela wdraża do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 roku dyrektywę PE z 27 września 2011 roku. W zmianach chodzi o to, by wykonawcom muzyki zapewnić korzyści z ich pracy przez całe życie, których - zdaniem Komisji Europejskiej - obecnie nie osiągają, zwłaszcza, jeśli rozpoczęli karierę w młodym wieku.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • x(2015-07-04 21:55) Zgłoś naruszenie 00

    Może nowy sejm uchwali oczekiwaną przez internautów zamianę art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, żeby zatamować falę tzw. copyright trollingu. Prawa autorskie należy chronić i prawdziwych piratów ścigać i karać, ale należy też powstrzymać zjawisko copyright trollingu polegające na wykorzystywaniu prawa do nieuczciwych praktyk polegających na wyłudzaniu odszkodowań za niekiedy rzekome naruszenia praw autorskich. Zresztą, jeśli ktoś nawet pobiera plik za pomocą jakiegoś programu, który jednocześnie umożliwia innemu intenaucie pobranie tego samego pliku i nie robi tego w celu rozpowszechnienia, tylko pobrania, to powinno to być - moim zdaniem - potraktowane, jako dozwolony użytek osobisty i mam nadzieję, że póki co "trzecia władza" tak to będzie interpretować. Ale rzekomi "obrońcy praw autorskich" chcą wyłudzać odszkodowania także od osób całkowicie niewinnych, gdyż właśnie z tego zrobili sobie intratny biznes i jest im wszystko jedno kto im zapłaci: prawdziwy pirat, czy niewinny internauta, który może nic w ogóle nie ściąga, a tym bardziej nie rozpowszechnia. Była w tej kwestii interpelacja Pana Posła Jaworskiego z PiS-u, ale okazała się "głosem na puszczy". Mam nadzieję, że w nowym sejmie się to uda, zresztą gotowy projekt zmiany ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zakłada przy okazji... zaostrzenie kar dla piratów, tych prawdziwych i bardzo dobrze! Należy jednak powstrzymać tych, którzy np. umieszczają jakieś "utwory", do których, powiedzmy, że nabyli prawa autorskie w sieci tylko po to, żeby internauci je pobierali jednocześnie je dalej rozpowszechniając (zupełnie nie wiem, na czym to polega, ale, powtarzam, jeśli się to robi nieświadomie i oczywiście nie w celach zarobkowych, to powinno się to traktować jako dozwolony użytek osobisty), a następnie tylko namierzać numery IP (zresztą to "namierzanie" nie zawsze jest dokładne) i jeśli się uda pozyskać dane abonenta wzywać do zapłaty odszkodowania. Świetny, ale podejrzany etycznie, interes i trzeba to ukrócić! Żeby nie było wątpliwości i organa ścigania nie były angażowane do takich bzdur, bo mają ważniejsza zadania (zwłaszcza w epoce 'kontradyktoryjności", która właśnie nastała!)należy zmienić prawo, a konkretnie art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane