statystyki

Czy urzędnicy powinni brać udział w "czarnym proteście"? "Urząd to nie miejsce na politykę"

autor: Artur Radwan05.10.2016, 11:07; Aktualizacja: 05.10.2016, 11:17
"Czarny protest" w Poznaniu

"Czarny protest" w Poznaniuźródło: PAP
autor zdjęcia: Jakub Kaczmarczyk

Większość prawników uważa, że samorządowcy nie powinni wypowiadać się w kwestiach światopoglądowych. Mogą się narazić na zarzut braku bezstronności, a nawet dyskryminowania części pracowników.

Samorządowcy, który sprzeciwiają się zaostrzeniu przepisów aborcyjnych, poparli urzędniczki, które w poniedziałek nie przyszły do pracy z powodu czarnego marszu. Wysłali do nich jasny komunikat, że nie będą stwarzać problemu przy udzieleniu hurtem urlopu na żądanie lub wypoczynkowego. Co więcej, polecili mężczyznom pracującym w urzędach, aby przejęli w tym dniu obowiązki nieobecnych koleżanek. Prekursorem takiej inicjatywy był prezydent Częstochowy, który w e-mailu rozesłanym do wszystkich urzędników wyraził poparcie dla protestu kobiet.

Zdaniem prawników szefowie urzędów nie powinni opowiadać się po jednej ze stron konfliktu. Doktor Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że włodarze, którzy otwarcie zdecydowali się na taką agitację, dopuścili się naruszenia art. 1 ustawy o pracownikach samorządowych, w którym od wszystkich urzędników, w tym ich szefa, wymaga się bezstronności. Eksperci podkreślają też, że samorządowcy nie powinni uprawiać polityki, ale skupić się na realizacji zadań, do których zostali wybrani przez mieszkańców.

Wśród prawników pojawiają się również opinie, że takie dzielenie urzędników może prowadzić pośrednio do dyskryminacji. Dla samych urzędniczek również nie była to komfortowa sytuacja, bo zapewne do końca nie wiedziały, jak się mają zachować, czy w dniu protestu przyjść do pracy, czy też opowiedzieć się po stronie szefa i skorzystać z urlopu.

Z kolei prof. Bogumił Szmulik przekonuje, że wojewodowie powinni zdyscyplinować samorządowców, którzy prowadzą tego typu agitacje i zachęcają do strajku. Organy nadzorcze wojewody nie dopatrują się jednak rażącego naruszenia obowiązków przez prezydentów miast. Przyznają tylko, że taka praktyka jest nieetyczna.


Pozostało jeszcze 83% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane