Warszawa, czyli Londyn Wschodu. Dla Ukraińców Polska to ziemia obiecana

autor: Sylwia Czubkowska, Janusz K. Kowalski03.08.2016, 07:42; Aktualizacja: 03.08.2016, 10:17
praca

Coraz częściej nasi przedsiębiorcy szukają wykwalifikowanych robotników i specjalistów.źródło: ShutterStock

Nawet milion pracowników ze Wschodu mogą zatrudnić w tym roku nasi przedsiębiorcy. Wśród 5500 osób pracujących w korporacyjnych restauracjach McDonald’s jest już 210 cudzoziemców. 269 franczyzowych punktów również daje zarobić obcokrajowcom, jednak tego, ilu dokładnie ich jest, nie wiadomo.

Ale już to, że dużą grupę pracowników restauracji stanowią studiujący w Polsce Ukraińcy, tajemnicą nie jest. Podobnie jak to, że w Lublinie w 750 mniejszych i większych firmach z sektora IT już co piąty zatrudniony to specjalista zza wschodniej granicy. Z kolei do Wrocławia każdego miesiąca przyjeżdża około 5 tys. Ukraińców.

To, jak duże jest na nich zapotrzebowanie w skali całego kraju, najlepiej oddają statystyki resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. Wynika z nich, że tylko w pierwszym półroczu tego roku nasi przedsiębiorcy zadeklarowali chęć zatrudnienia 634 tys. osób ze Wschodu, w tym 614 tys. z Ukrainy. To o 54 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. I w zasadzie można być pewnym, że w całym roku 2016 liczba ofert skierowanych do cudzoziemców zatrudnianych na uproszczonych zasadach przekroczy milion.

Poszukiwana jest już nie tylko tania siła robocza, ale także specjaliści

Aby sprowadzić pracownika, przedsiębiorca musi złożyć w powiatowym urzędzie pracy oświadczenie o chęci zatrudnienia wymienionego z imienia i nazwiska obywatela jednego z sześciu państw (Ukrainy, Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Rosji). Na tej podstawie cudzoziemiec otrzymuje wizę, która pozwala mu bez zezwolenia podejmować pracę w Polsce w ciągu sześciu miesięcy, ale nie częściej niż raz na rok. Przy czym liczba oświadczeń niekoniecznie zgadza się z liczbą cudzoziemców, którzy fizycznie przyjeżdżają nad Wisłę (np. część rezygnuje z wyjazdu).


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • as(2016-08-04 07:00) Zgłoś naruszenie 31

    to najwieksze lenie i brak patrijotyzmu w czasie wojny sa potrzebni w kraju a oni uciekaja przed poborem do armii komu oni potrzebni to dziki narod wystarczy przejechac granice w korczowej i wszystko jasne maly ruch graniczny z niminam nie potrzebny taki byl spokój pare dni

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane