- Co może być głównymi przyczynami wzrostu stopy bezrobocia na początku 2026 r.?
- Jak wygląda sytuacja osób młodych na rynku pracy?
- Jak pracodawcy podchodzą do zatrudniania młodych ludzi w 2026 r.?
- Które branże nie są dotknięte spowolnieniem rekrutacji?
- Czy pracownicy z zagranicy mają dziś znaczący udział na rynku pracy?
Pod koniec stycznia 2026 r. stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wyniosła 6,0 %, co oznacza największy wzrost od pięciu lat. Jak zauważa ekspertka HR Karolina Serwańska, na rynku pracy widoczne są wyhamowanie nowych rekrutacji i większa ostrożność pracodawców w zarządzaniu budżetem. Dlaczego firmy obecnie rekrutują mniej pracowników? Jak wygląda sytuacja młodych ludzi na rynku pracy? W których branżach popyt na pracowników wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie? Co z branżą IT? Na te pytania odpowiada Karolina Serwańska, specjalistka HR z 15-letnim doświadczeniem, doradczyni kariery menedżerów i liderów.
Co może być głównymi przyczynami wzrostu stopy bezrobocia na początku 2026 r.?
Rynek pracy po kilku latach bardzo niskiego bezrobocia wchodzi w fazę większej ostrożności. Firmy nie rekrutują już „na zapas”, decyzje personalne są bardziej przemyślane, a budżety dokładniej liczone. To, co obserwujemy, to nie fala zwolnień, tylko wyhamowanie nowych rekrutacji. W wielu organizacjach wakaty są zamrażane, procesy wydłużane, a zgody na nowe etaty przechodzą przez kilka poziomów akceptacji. Do tego dochodzi klasyczna sezonowość: początek roku zawsze przynosi korektę w statystykach. Jednak w 2026 roku widać wyraźnie, że firmy działają w trybie „ostrożnego optymizmu”. Nie jest to kryzys rynku pracy. Nie nazwałabym tego też alarmem, raczej sygnałem zmiany tempa. To moment weryfikacji efektywności, zarówno po stronie pracodawców, jak i kandydatów. Jest inaczej. I to słowo jest tu kluczowe.
Jak wygląda sytuacja osób młodych na rynku pracy?
Nie powiedziałabym, że znalezienie pracy jest dziś trudniejsze, tylko że wymaga bardziej profesjonalnego podejścia. Dwa, trzy lata temu rynek był bardziej spontaniczny i dzięki temu również otwarty i chłonny. Dziś jest bardziej uporządkowany i świadomy. Firmy dokładniej definiują profile stanowisk i kompetencje, których realnie potrzebują. To oznacza większą selektywność, ale jednocześnie większą przejrzystość zasad gry.
Zmieniła się również technologia rekrutacji. Coraz częściej CV w pierwszej kolejności analizuje system ATS lub narzędzie oparte na AI, które wyszukuje konkretne słowa kluczowe i ocenia dopasowanie do wymagań stanowiska. Ma to realny wpływ na aplikacje młodych kandydatów. Ci, którzy wiedzą, jak działają te mechanizmy, potrafią świadomie przygotować dokumenty, używać języka efektów i kompetencji, dzięki czemu zwiększają swoją widoczność w procesie. Młodzi bardzo szybko adaptują się do takich zmian - naturalnie korzystają z technologii, analizują ogłoszenia, dopasowują swoje aplikacje. To jest ich przewaga.
Jak pracodawcy podchodzą do zatrudniania młodych ludzi w 2026 r.?
W tej kwestii obserwuję wyraźną zmianę po stronie pracodawców: firmy tworzą dziś więcej świadomie zaprojektowanych stanowisk juniorskich niż jeszcze kilka lat temu. Zamiast oczekiwać „gotowego pracownika”, coraz częściej budują struktury rozwojowe – programy onboardingowe i systemy szkoleń wewnętrznych wspierane przez AI. To ułatwia wdrożenie, monitorowanie postępów, personalizację nauki, a także oszczędza pieniądze. Organizacje są bardziej otwarte na inwestowanie w młodych pracowników, bo proces adaptacji jest szybszy i bardziej kontrolowany.
Które branże nie są dotknięte spowolnieniem rekrutacji?
Rynek pracy w 2026 r. nie zachowuje się jednakowo we wszystkich branżach. W jednych sektorach zapotrzebowanie utrzymuje się na wysokim poziomie, w innych widać wyraźne wyhamowanie nowych rekrutacji.
Stabilna sytuacja dotyczy przede wszystkim ochrony zdrowia, opieki, transportu, logistyki oraz zawodów technicznych. Od lat właśnie w tych obszarach brakuje pracowników i ten problem nie znika. Firmy nadal mają trudność ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych osób, dlatego zapotrzebowanie utrzymuje się tam niezależnie od ogólnej sytuacji gospodarczej.
Czy pracownicy z zagranicy mają dziś znaczący udział na rynku pracy?
Rosnąca rola pracowników z zagranicy to wyraźny trend widoczny na polskim rynku pracy od kilku lat i wszystko wskazuje na to, że utrzyma się również w 2026 r. Według danych ZUS i analiz rynku pracy liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych systematycznie rośnie i przekracza już milion osób. To właśnie oni w dużej mierze wspierają produkcję, logistykę, magazyny, prace sezonowe czy część budownictwa. Bez tego wsparcia wiele firm miałoby poważne trudności z utrzymaniem ciągłości pracy.
Powód jest prosty: społeczeństwo się starzeje, a liczba osób w wieku produkcyjnym maleje. Dlatego nawet jeśli statystyki pokazują lekki wzrost bezrobocia, realne zapotrzebowanie na pracowników w sektorach operacyjnych pozostaje wysokie. Inaczej wygląda sytuacja w części handlu detalicznego, wybranych segmentach e-commerce czy usług. Tam firmy ostrożniej podchodzą do zatrudniania, częściej wstrzymują nowe etaty i skupiają się na zwiększaniu efektywności obecnych zespołów.
Jak dziś wygląda rynek pracy w branży IT?
Branża IT przeszła okres intensywnego wzrostu, a następnie korekty. Dziś sytuacja się stabilizuje, ale wyraźnie zmienił się profil poszukiwanych kandydatów. Nadal potrzebni są specjaliści - zwłaszcza w obszarach cyberbezpieczeństwa, analizy danych czy rozwiązań opartych na AI. Jednak mniej miejsca jest dla profili ogólnych, a więcej dla ekspertów z konkretną specjalizacją. Najbardziej doceniani są dziś fachowcy, którzy potrafią wykorzystać nowoczesne narzędzia AI do zwiększania efektywności swojej pracy. To osoby, które dostarczają więcej rezultatów w krótszym czasie i realnie podnoszą produktywność. To właśnie taka kombinacja specjalizacji i technologicznej sprawności daje obecnie największą przewagę na rynku.
Na poziomie menedżerskim obserwuję jeszcze jedną zmianę: firmy rzadziej tworzą nowe stanowiska kierownicze, ale jeśli już rekrutują, oczekują większej odpowiedzialności i realnego wpływu na wynik finansowy. Lider ma dziś przede wszystkim dowozić konkretne rezultaty.
Rynek pracy 2026 [PODSUMOWANIE]
Obecnie wyłania się jeden wyraźny obraz: firmy przechodzą z etapu wzrostu zatrudnienia do etapu porządkowania struktur oraz ostrożnie ogłaszają nowe wakaty.
W 2026 r. firmy ograniczają tworzenie nowych etatów i dokładniej analizują każdą decyzję o zatrudnieniu. Widać to w mniejszej liczbie nowych wakatów oraz wydłużonych procesach rekrutacyjnych. Stanowiska powstają głównie wtedy, gdy są bezpośrednio powiązane z przychodem, optymalizacją kosztów albo wdrożeniem konkretnej kompetencji.
Wyraźnie rośnie znaczenie twardych umiejętności i efektów pracy. Kandydaci są oceniani przez pryzmat projektów, wyników, wdrożeń i wpływu na biznes. Sama liczba lat doświadczenia przestaje być argumentem. Coraz częściej łączone są zakresy odpowiedzialności - jedna rola obejmuje kilka obszarów. Firmy szukają osób samodzielnych, które rozumieją kontekst finansowy i operacyjny swojej pracy. Jest to rynek kompetencji, w którym decyzja o zatrudnieniu musi się „spinać” biznesowo.