Jeśli płaca minimalna obejmie tylko tych zatrudnionych na zleceniu, którzy są wynagradzani godzinowo, firmy będą ją obchodzić. To tylko jedno z zastrzeżeń partnerów społecznych.
Resort pracy podtrzymuje propozycję wprowadzenia 12-złotowej, godzinowej stawki minimalnej dla zatrudnionych na zleceniu. Nie wyklucza jednak modyfikacji projektu w tej sprawie, jaki jeszcze przed wyborami parlamentarnymi złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko przez wątpliwości, jakie taka propozycja wywołuje. Jedna z nich dotyczy tego, czy umowy-zlecenia w ogóle mogą być objęte minimum płacowym, skoro to kontrakty cywilnoprawne, które są zawierane przez dwa równorzędne podmioty (bez podporządkowania którejkolwiek ze stron). Dodatkowe obiekcje zgłaszają partnerzy społeczni. Podkreślają, że jeśli projekt przygotowany przez posłów nie zostanie zmodyfikowany, to firmy będą mogły łatwo obchodzić wymóg płacenia zleceniobiorcom 12 zł za godzinę pracy. Nie jest też jasne np. to, czy minimum takie byłoby corocznie waloryzowane.
Systemowa sprawa