Urzędnikom żyje się dobrze: Wynagrodzenia rosną, zwolnień nie będzie

autor: Artur Radwan08.12.2015, 07:07; Aktualizacja: 08.12.2015, 10:03
grupa osób, urzędnicy

W niektórych samorządach radni nie zdecydowali się na podwyżki . Za to ich brak został zrekompensowany nagrodami.źródło: ShutterStock

Gminy i powiaty narzekają na pustki w budżetach. Mimo to większość z nich zamierza w przyszłym roku podwyższyć pensje pracownikom.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (56)

  • prawnik - Szczecin(2015-12-08 08:07) Zgłoś naruszenie 168

    Artur Radwan, jak widzę, z pasją godną śledczego ciągle pisze o pieniądzach innych, głównie w urzędach, samorządowych, centralnych, terenowych, itd. Ciekawe, czy to z powodu braku innych tematów, czy to jakiś wewnętrzny kompleks? Czy naprawdę nie ma innych poważnych tematów, tylko ciągle o tych pieniądzach? Sam zarabiam ponad 5 tys., jako urzędnik, ale po pierwsze z nagrodami, trzynastką, dodatkami, a jak przychodzi co do czego mi zostaje na rękę jakieś 3,2 tys. zł. Czy to dużo - tak, mogliby powiedzieć co niektórzy. Tylko, czy naprawdę to takie kokosy? Po opłaceniu raty kredytu, pożyczki, bieżących rachunków za media, paliwo do auto, niewiele już zostaje, a nie jest to koniec wydatków. nie chciałbym tu uzewnętrzniać się, ale łatwo domyślić się, że są też i inne wydatki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin(2015-12-08 08:06) Zgłoś naruszenie 133

    Artur Radwan, jak widzę, z pasją godną śledczego ciągle pisze o pieniądzach innych, głównie w urzędach, samorządowych, centralnych, terenowych, itd. Ciekawe, czy to z powodu braku innych tematów, czy to jakiś wewnętrzny kompleks? Czy naprawdę nie ma innych poważnych tematów, tylko ciągle o tych pieniądzach? Sam zarabiam ponad 5 tys., jako urzędnik, ale po pierwsze z nagrodami, trzynastką, dodatkami, a jak przychodzi co do czego mi zostaje na rękę jakieś 3,2 tys. zł. Czy to dużo - tak, mogliby powiedzieć co niektórzy. Tylko, czy naprawdę to takie kokosy? Po opłaceniu raty kredytu, pożyczki, bieżących rachunków za media, paliwo do auto, niewiele już zostaje, a nie jest to koniec wydatków. nie chciałbym tu uzewnętrzniać się, ale łatwo domyślić się, że są też i inne wydatki. Wolałbym, żeby jednak Pan Radwan, przestał mi zaglądać do kieszeni, tylko zająć się czymś innym. Niech może Redaktor Naczelny podsunie mu jakieś inne tematy? Na przykład chociaż ten, jak mało zarabiają urzędnicy w sądownictwie i prokuraturze powszechnej - jeśli już tak bardzo chce pisać o pieniądzach innych. Niech będzie to cykl artykułów, dlaczego, pracuje za grosze a Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokurator Generalny niewiele robią lub też nic, aby poprawić ich ciężką dolę. Żeby mężowie nie musieli już utrzymywać ze swoich pensji żon pracujących w takich budżetówkach.

    Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin(2015-12-08 08:04) Zgłoś naruszenie 84

    Autor Artur Radwan, jak widzę, z pasją godną śledczego ciągle pisze o pieniądzach innych, głównie w urzędach, samorządowych, centralnych, terenowych, itd. Ciekawe, czy to z powodu braku innych tematów, czy to jakiś wewnętrzny kompleks? Czy naprawdę nie ma innych poważnych tematów, tylko ciągle o tych pieniądzach? Sam zarabiam ponad 5 tys., jako urzędnik, ale po pierwsze z nagrodami, trzynastką, dodatkami, a jak przychodzi co do czego mi zostaje na rękę jakieś 3,2 tys. zł. Czy to dużo - tak, mogliby powiedzieć co niektórzy. Tylko, czy naprawdę to takie kokosy? Po opłaceniu raty kredytu, pożyczki, bieżących rachunków za media, paliwo do auto, niewiele już zostaje, a nie jest to koniec wydatków. nie chciałbym tu uzewnętrzniać się, ale łatwo domyślić się, że są też i inne wydatki. Wolałbym, żeby jednak Pan Radwan, przestał mi zaglądać do kieszeni, tylko zająć się czymś innym. Niech może Redaktor Naczelny podsunie mu jakieś inne tematy? Na przykład chociaż ten, jak mało zarabiają urzędnicy w sądownictwie i prokuraturze powszechnej - jeśli już tak bardzo chce pisac o pieniądzach innych. Niech będzie to cykl artykułów, dlaczego, ludzie pracują za grosze a Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokurator Generalny niewiele robią lub też nic, aby poprawić dolę ciężko tyrających ludzi. Żeby mężowie nie musieli już utrzymywać ze swoich pensji żon pracujących w takich budżetówkach.

    Odpowiedz
  • hahaha(2015-12-08 08:03) Zgłoś naruszenie 664

    No panie Radwan to się po raz kolejny pan popisałeś!! Artykuł z pupy wzięty z prostej przyczyny chociażby administracja rządowa proszę chociaż o trochę prawdy po pierwsze primo są to przede wszystkim urzędy centralne i ministerstwa gdzie pensje są bajońskie i zawyżają średnią, po drugie jak chcesz gościu napisać rzetelny artykuł podaj widełki czyli 4000 - 4800 - 2% ogółu zatrudnionych w adm. rządowej, 3000 - 4000 - 8% ogółu zatrudnionych w adm. rządowej, natomiast 1850 - 3000 - 90% zatrudnionych w adm. rządowej choć trochę prawdy w tych artykułach, nie wiesz jak napisać prawdę zapraszam do siebie do urzędu rządowego na prowincji pokażemy rmua i się dowiesz ile się płaci 40% załogi minimalna krajowa pozostali oprócz szefostwa w postaci 4 osób około 2500 brutto niekiedy po 30 latach pracy więc życzę trochę pokory panie Radwan i choć trochę obiektywizmu jak można takie bzdury pisać

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane