Bezrobotny nie przyjmie pracy. Bo się nie opłaca

autor: Janusz K. Kowalski, Anna Wittenberg02.09.2015, 07:16; Aktualizacja: 04.09.2015, 12:04
W lipcu urzędy pracy wykreśliły z rejestru bezrobotnych 9,8 tys. osób, które nie zgodziły się przyjąć zaproponowanej im oferty pracy lub innej formy pomocy.

W lipcu urzędy pracy wykreśliły z rejestru bezrobotnych 9,8 tys. osób, które nie zgodziły się przyjąć zaproponowanej im oferty pracy lub innej formy pomocy.źródło: ShutterStock

Sytuacji nie zmieniła reforma urzędów pracy. Zamiast jednego systemu mamy 16, ponieważ każde województwo ma duży zakres swobody w aktywizowaniu osób poszukujących zatrudnienia.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (63)

  • Crx(2020-02-05 23:14) Zgłoś naruszenie 00

    Pup nie jest od dawania pracy obywatelowi przychodzącemu z wizytą tylko od dawania niepotrzebnej pracy paru paniusiom siedzącym za biurkami za nasze publiczne pieniądze. Ubezpieczenie powinno przysługiwać (i tak gwarantuje konstytucja) kaażdemu Polakowi a nie jakimś tam zarejestrowanym w PUP. 90% jest w UP tylko dla ubezpieczenia - nawet nie chodząc do tych konowałów nieraz się przydaje- na przykład dla uzyskiwania zaświadczenia do szkoły i pracy o braku przeciwskazań itd.. Dlatego ludzie się rejestrują. Oferty z rynsztoku. W moim obecnym UP 4 czy 5 paniuś obsługuje kilka osób na dzień i więcej nawet nie wpisuje, z tego powodu wystawiając termin na dzień następny - dzień po dniu. Należy ostro nacisnąć i wtedy nagle okaze się że ani słówka tylko przyjmuje. Oferty wszystkie jak już piosałem rynsztokowe - 8 godzin, czasami 2 i 3 zmiany. To już nie czasy niewolnictwa. Niech te urzędy zostaną zlikwidowane, z tych marnotrawionych pieniędzy można utrzymać bezpłatną komunikację nie tylko MPK ale i PKP dla całego kraju!

    Odpowiedz
  • Marzena(2017-08-30 19:37) Zgłoś naruszenie 00

    Ja w ogóle nie rozumiem po co są robione testy na początku, kserowane dokumenty, jak i tak stawiając się do urzędu, pytają się mnie czy mam takie i takie wykształcenie, czy znam język albo oferują mi pracę związaną z moim ostatnim stanowiskiem pracy a nie widzą, że wcześniej pracowałam w innych zawodach i śmiało posiadam kompetencje, które można wykorzystać na innych stanowiskach.

    Odpowiedz
  • Kasia(2017-08-30 19:34) Zgłoś naruszenie 40

    Jestem po pedagogice, pracowałam w zawodzie 2 lata. Nie widzę sensu w proponowaniu mi stażu w zawodzie, w którym już mam doświadczenie, a nagminne to robią! Po 2 miałam sytuację kiedy to, tego samego dnia wysłano mnie na rozmowę na stanowisku stażysty,bo kończył się termin do miejscowości, której topografii nawet nie znam i musiałam na gwałt szybko kombinować jak zdążyć dojechać na rozmowę!!!! Wysłano też mnie na staż do p-la, które słynie z brania stażystów i nie przedłużania im umów. Zatrudniają na pewien okres (bo takie są wymogi) a po tym okresie, zwalniają i szukają następnej stażystki.

    Odpowiedz
  • kikaniunia(2016-05-20 12:19) Zgłoś naruszenie 20

    Najgorsze jest to,że up dają skierowania do pracy, na której kandydat kompletnie się nie zna i jak odmówi to od razu traci status bezrobotnego na dość długi czas. UP ma gdzieś czy są dojazdy,bo zakładają z góry,że KAŻDY MA SWÓJ SAMOCHÓD.Mnie wysyłają po raz kolejny do miejsca gdzie ludzie się co rusz zmieniają, co oznacza tylko tyle,że po okresie próbnym wylecę.Mam dość pracy na krótki czas ,szukam czegoś na dłużej

    Odpowiedz
  • robert.jordan(2015-09-09 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    Podstawowy wniosek płynący z tego artykułu: bezrobotni przechodzą do czarnej strefy. Będą pracować na czarno.

    Odpowiedz
  • f(2015-09-09 08:48) Zgłoś naruszenie 00

    W urzedach parcy nie amzadnyhc ofert sa jakieś odrzuty marne albo jedna na muilion to instyttucje pochłamniajace krocie jak wiee innyhc a pracy nie ma, taki kraj steworzyli rorkradi i zdefraudowali co się da a odpowiedzialnyc brak sa tak honoroei że nie ustąpią odwołać się też ich nie da a duż kase biora !

    Odpowiedz
  • cde(2015-09-08 19:29) Zgłoś naruszenie 00

    minister rządu Platformy -P.O P.O..wiedziała że za ..6000 ,zł to pracujaąą Złodzieje ...więc ludzie (uczciwi) w Urzedzie pracy chcą więcej -bo inaczej będąą złodziejami urzędnicy O.o..winni o tym pamietać

    Odpowiedz
  • łodzianin(2015-09-08 06:40) Zgłoś naruszenie 00

    Urzędy w ogóle nie dopasowują ofert. System w tym państwie jest poroniony. Coś więcej bym w tym temacie napisał, ale do pracy się śpieszę, a właściwie stażu.

    Odpowiedz
  • marek(2015-09-07 22:03) Zgłoś naruszenie 110

    Właśnie dostałem propozycję pracy 75 km od miejsca zamieszkania koszt biletu w jedną stronę 25 zł z przesiadką. Praca od godz 6 tylko czym dojechać brak autobusu,Wynagrodzenie płaca minimalna odmówiłem pani w pup z komentarzem nie nadającym się do zacytowania skreśliła mnie z osób poszukujących pracy.TAK W POLSCE LIKWIDUJE SIĘ BEZROBOCIE.Żona na macierzyńskim jak w Polsce utrzymać rodzinę dla więżniów pieniądze są dla uchodzców są a polakowi i jego rodzinie przyjdzie zdechnąć z głodu.

    Odpowiedz
  • qwe(2015-09-06 16:49) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli prowadzi się od wielu, wielu lat politykę "najniższa cena wygrywa" to nie ma innego wyjścia jak orać w pracownika, który nie ma za co podnieść swoich kwalifikacji i do tego będąc po pracy klientem nie ma na podniesienie swojego popytu. Stąd wewnętrzny popyt na usługi i towary kuleje a co za tym idzie, kuleje także popyt na miejsca pracy, kuleją wpływy podatkowe do budżetu i do ZUS.
    W Niemczech nie ma takiego dziadostwa organizacyjnego jak u nas a do tego ten rozrost naszej biurokracji nas dobije gospodarczo. Jeżeli nie zmienią polityki "najniższa cena wygrywa" na politykę która wymusza jakość wykonania a za tym wymusza jakość organizacji pracy i samej pracy to skończymy jak w PRL-u z wielkim długiem publicznym. Nasi politycy szastają pieniędzmi na lewo i prawo jak robili to politycy w Grecji, więc cudów tu nie będzie tylko druga Grecja z ostrzejszym klimatem, a ogrzewanie kosztuje.

    Odpowiedz
  • jwas(2015-09-05 12:21) Zgłoś naruszenie 00

    Nie mówcie o tych szmatach,co zatrudniają na śmieciowkach pracodawcy!!!Mówcie wprost b.ydło które ceni sobie wyzysk!!!

    Odpowiedz
  • qwref(2015-09-03 18:56) Zgłoś naruszenie 00

    Na pewno przyjmą je imigranci z Lewantu - w 90 % zdrowe chłopy a nie staruszki, dziatwa i kobiety, same inżyniery i lekarze ...

    Odpowiedz
  • @LOLEK(2015-09-03 18:42) Zgłoś naruszenie 01

    Jak jesteś taki błyskotliwy, to dlaczego po prostu się nie przekwalifikujesz i nie odniesiesz tego sukcesu, o którym tak lubisz pisać? Albo nie założysz własnej działalności? Przecież bez pracodawcy - wyzyskiwacza nad sobą miałbyś raj na ziemi, prawda?

    Odpowiedz
  • st74rp(2015-09-03 16:15) Zgłoś naruszenie 00

    mnie też ostatnio wywalili.nie potrzebuję ich a oni mnie owszem.mam 11 świadectw pracy z ich urzędu,wszystkie kończyły się tragicznie rozwiązaniem umowy z powodu "likwidacji miejsca pracy". oferty w urzędzie pr. pochodzą w większości od ludzi którzy potrzebują pracowników na chwilę,tak żeby ich nie zatrudnić na stałe (czytaj oszustów),wykorzystując maksymalnie i obiecując wszystko. sam znajduję pracę i tylko wtedy mogę gdzieś popracować dłużej. niestety w mojej okolicy w dużych zakładach można pracować tylko jak się ma plecy a w małych pracuje się dopóki nie padną (tak jak moja ost firma w której zostałem na koniec sam z szefem) co do ubezpieczenia to jak je tracę ubezpieczam się na ubezpieczeniu żony. w moim up mogą nie dać pracy ale wyrzucają też jak się przekonałem za nieobecność na "szkoleniu" pod tytułem jak szukać pracy. wystarczy nie przyjść i już wyrejestrują. byłem kiedyś na czymś takim i wyśmiałem ich. podałem im więcej stron inter na których można znaleźć pracę niż oni szkoląc nas podali,przedstawiłem im dokładny obraz rynku pracy w moim mieście i wyliczyłem wszystkich pracodawców oszukujących bezrobotnych. na moje pytanie dlaczego wciąż przyjmują od nich "zapotrzebowanie" na pracowników wiedząc że to złodzieje pani powiedziała że nie mogą nie przyjąć ofert pracy... pozdrawiam wszystkie UP środkowym palcem mojej prawej ręki!

    Odpowiedz
  • LOLEK(2015-09-03 13:11) Zgłoś naruszenie 80

    Ludzie zatrudnieni w UP to osoby, które nie maja pojęcia gdzie wysyłać bezrobotnych. Ja pracowałem na stanowiskach decyzyjnych a kobieta z pośredniaka wysyła mnie do pracy na magazyniera. Ja wiem, że pracodawca mnie nie zatrudni albowiem podobnie jak ja wychodzi z założenia, że z moim doświadczeniem i widzą nie powinno się mnie zatrudniać na takich stanowiskach, ale kobieta uparcie wcisnęła mi skierowanie. Wracając do kobiety z Urzędu pracy, która dała mi skierowanie. Zapytałem ją ile płacą a ona na to, że minimalna płaca. Ja 35 letni człowiek mam zapier***ć jak biały mur**n za takie pieniądze ? Chyba ich popier***o. Za takie pieniądze to ja mogę kupić sobie leżak i nosić go ze sobą do pracy a będąc już na miejscu mogę go rozłożyć i się na nim na 8 godzin położyć.
    Do Kris-a, co do osób zarejestrowanych w UP to po części masz racje gdyż ja chodząc na terminy sporo podejrzanych elementów widze. Z drugiej strony nie można wszystkich wrzucać do jednego worka gdyż w UP są też zarejestrowani tacy jak ja, co chcą pracować, ale chcą godnie zarabiać. Dla mnie skrajne min., za jakie jestem w stanie obecnie, jako bezrobotny podjać prace to 2500 netto. Nie będę zadowolony, ale podejmę prace i będę szukał następnej za większe pieniądze.

    Odpowiedz
  • adam(2015-09-03 08:54) Zgłoś naruszenie 00

    Komisja Europejska przeznacza na jednego uchodźcę 10 tys. euro rocznie. Kwota oficjalna, do znalezienia w sieci. Czyli Syryjczyk zakwaterowany w Polsce dostanie mieszkanie i zasiłek o wartości ok. 40 tys. zł rocznie. A Polaków zmusza się do roboty za 1200 zł (ok. 14 tys. zł rocznie netto), z tego ma sobie wszystko opłacić , w tym dojazd do roboty. Kuriozum i holokaust na własnym narodzie

    Odpowiedz
  • ale idiotyczny tytuł(2015-09-03 07:55) Zgłoś naruszenie 00

    pisamaki sięgnęli dna szamba i piją szczyny

    Odpowiedz
  • Kris(2015-09-03 07:18) Zgłoś naruszenie 00

    Patrząc z drugiej strony niedawno szukałem do pracy. Najpierw umowa na 3 miesiące na okres próbny, potem terminowa 1,5 roku. Wynagrodzenie znacznie odbiegające od minimalnego (w górę oczywiście). 10 "kandydatów" z urzędu pracy. 9 w ogóle nie było zainteresowanych jakąkolwiek rozmową o zatrudnieniu, tylko "odbębnieniem podpisu". 10-ty (o mówiąc delikatnie średnich kompetencjach) za to miał żądania jakby startował na Urząd Prezydenta, a jak spytałem się co w zamian, no to "przecież będę pracował". Znalazłem poza urzędem pracy, osoba się sprawdza i chętnie pracuje na warunkach, które były przedstawione także tym z UP.
    Z zamieszczonych komentarzy rozumiem, że miałem po prostu pecha z tą 10-tką. Bezrobotni to bowiem wysoce wykwalifikowana kadra chcąca pracować, z tym że w Polsce po prostu nie ma dla nich pracy (albo pracy dla ludzi z ich doświadczeniem i wykształceniem)...

    Odpowiedz
  • Magnus555(2015-09-02 23:52) Zgłoś naruszenie 120

    Zgodnie nawet z polskim prawem przyszły pracownik ma prawo odmówić przyjęcia pracy bez żadnych konsekwencji dla niego jeżeli wynagrodzenie jest nie adekwatne do kosztów utrzymania i kosztów związanych z tą pracą (ubezpieczenie zdrowotne, koszty dojazdu itp.). Przyjecie pracy przez pracownika jest równoprawną, obopólną umową polegającej na tym, że pracodawca proponuję pracownikowi wykonywanie pewnej pracy za określone wynagrodzenie. Pracownik ocenia czy mu się ona opłaca biorąc pod uwagę swoje umiejętności, wykształcenie, doświadczenie, zaangażowanie czasowe, utraty zdrowia (każda praca powoduje uszczerbek na zdrowiu) oraz nadwyżki finansowej jaka mu pozostanie z płacy aby ją przeznaczyć na rozwój swój własny czy rodziny. Już na początku XIX wieku w Anglii ówcześni ekonomiści pokroju Smitha głosili, że pracownik najemny (dotyczyło to głównie mężczyzn) mający rodzinę (niepracującą żonę i co najmniej troje dzieci) musi ją utrzymać na skromnym acz przyzwoitym poziomie a ponadto (po opłaceniu wszelkich kosztów utrzymania tj. wyżywienia, wynajęcia mieszkania, opłat czynszowych, ubioru itp.) z pensji powinno mu pozostać około 30-40% wolnych środków pieniężnych do swobodnego rozporządzenia. Trzeba tu zaznaczyć, że ówczesny pracownik najemny nie był obciążony żadnymi podatkami czy haraczami (pokroju ZUS jak w Polsce).
    Dzięki takiej strukturze w takim państwie mógł następować wszelaki rozwój np. usług, rozwój produkcji produktów konsumpcyjnych itp. ponieważ pracownicy najemni nadwyżki pieniędzy w zasadzie przeważnie przeznaczają na konsumpcję.
    W Polsce przez niskie zarobki ta równowaga jest całkowicie zachwiana bo nawet gdy pracują oboje małżonkowie to im nie starcza na przyzwoite życie czy wynajęcia mieszkania, nie mówiąc już o nadwyżkach pieniężnych. W Polsce w pierwszej kolejności należy zlikwidować podatek dochodowy a następnie składkę ZUS którą należy zastąpić nie jako przymusową lecz dobrowolną a emerytura powinna być tzw. obywatelska (o nie wysokim poziomie) jednakowa dla wszystkich po przekroczeniu określonego wieku. Należy znacząco podnieść płacę minimalną (co może zrobić państwo) która już na 2015 r. powinna wynosić 3500 zł.
    Ale w III RP rząd powstaje wskutek niezrozumiałych dla większości społeczeństwa personalnych rozgrywek i rządzi sam dla siebie, dla własnych korzyści materialnych, nie bacząc na dobro obywateli, którymi manipuluje dzięki uprawianiu w mediach cynicznej propagandy zamiast się zajmować faktycznymi problemami które nękają obywateli jakimi są bezrobocie i niskie płace. Ta indoktrynacja społeczeństwa daje rządowi pewność, że będzie rządem przynajmniej przez cztery lata, a może jeszcze dłużej. Parlamentarzyści rozdają sobie urzędy państwowe, lecz nie jak ważne i trudne powinności do spełnienia, a jak synekury. I z tym wreszcie należy skończyć.

    Odpowiedz
  • daniel(2015-09-02 22:23) Zgłoś naruszenie 100

    UP to patologia. Od ustalenia ile ma pracownik zarabiać, jest wspólna zgoda pracownika i pracodawcy, a nie kretyna z urzędu. Nikt nie ma prawa zmuszać bezrobotnego, by pracował za minimalną (szambową) lub śmieciową pensję. Wykreślanie ludzi na podstawie nieprzyjęcia niekorzystnej oferty to skandal!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane