statystyki

Urzędnicy będą pracować na akord. To pomysł prawnie dopuszczalny

autor: Patryk Słowik20.08.2015, 16:00
Praca na akord w urzędzie?

Praca na akord w urzędzie?źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chce wyceniać poszczególne czynności pracowników. Miesięcznie będą musieli sporządzić taką liczbę pism, by wyrobić 2,5 tys. zł brutto. Pozostaje otwarte pytanie o jakość pracy.

Zgłosili się do nas niezadowoleni pracownicy KRRiT, którzy odpowiadają za rozpatrywanie wniosków abonentów. Powód rozgoryczenia? Otrzymali oni od pracodawcy wypowiedzenia warunków pracy i płacy. Nie zostaną jednak zwolnieni. Rada proponuje jedynie zmianę zasad wynagradzania. Od teraz na 2500 zł brutto pracownik musi zasłużyć. W tym celu przygotowano wykaz czynności wraz z ich wyceną. Zadaniem zatrudnionych jest po prostu swoją pensję wypracować. Innymi słowy, każdy urzędnik musi sporządzić lub sprawdzić i podpisać taką liczbę decyzji czy pism, aby suma ich wartości odpowiadała wysokości wynagrodzenia zasadniczego.

I tak: za wydanie decyzji z wezwaniem do uzupełnienia wniosku – 10 zł. Ale już za samą decyzję bez wezwania – 6 zł. Pozostałe pisma i inne akty administracyjne – 2 zł. Najskromniej wycenione jest „sprawdzenie i podpisanie pism i innych aktów administracyjnych”. Za tę czynność urzędnik otrzyma zaledwie 40 gr.

Szybkość czy rzetelność

Rada chce w ten sposób zwiększyć wydajność. Nie jest bowiem tajemnicą, że wpływ wniosków o umorzenie lub rozłożenie na raty zaległych opłat abonamentowych jest ogromny. Zachęcić pracowników mają też dodatki. Otrzymają je ci, którzy przekroczą wskazany próg 2500 zł.

Jednak, jak tłumaczą zatrudnieni w KRRiT, skutek będzie zupełnie odwrotny od zamierzonego. Obawiają się oni bowiem, że nowe zasady wymuszą, aby pracowali szybko, nawet gdyby miało się to odbijać na dokładności. Zaznaczają także, że absurdem jest, że za jedną z najwyżej wycenianych czynności uznano wezwanie do uzupełnienia braków.

– Coś, co można by szybciej załatwić np. dzięki rozmowie, będzie teraz trwało dłużej, bo w praktyce wymaga się od nas, abyśmy przy każdej nadarzającej się okazji pisali wezwanie – podkreślają.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Irena Anna(2015-08-21 07:00) Zgłoś naruszenie 00

    Pomysł absolutnie idiotyczny.Otóz w 2004 r przez przypadek odkryłam, że kilka lat wcześniej, przy okazji komputeryzacji Urzędu Miasta na akord pracowały osoby nanoszące dane w Biurze Ewidencji Ludności z kartoteki papierowej do systemu informatycznego Urzędu. Efekt był taki, że np mojego syna przypisano innej rodzinie pod innym adresem. Podobno nie byłam jedyną osobą której dane zostały sfałszowane. Nie mogłam być w tej sprawie stroną ponieważ było to przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów. Takie były efekty pracy urzędników na akord.Nikt nie ponosił za to odpowiedzialności. Nie było winnych.

    Odpowiedz
  • helikopter(2015-08-20 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    Takie coś - to może wymyślić tylko PO ! Gratulacje za kolejny znamienity absurd ! 25 października wyrzuć paltformę do śmietnika !!!

    Odpowiedz
  • EU(2015-08-20 20:44) Zgłoś naruszenie 00

    To jakieś idioctwo! KRRiT postradała zmysły. Zlikwidowć ten wymysł PRL-u, czyli KRRiT ,manipulatora opinii publicznej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane