Uchwalona w ubiegłym roku przez Sejm nowelizacja ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.) położyła duży nacisk na wspieranie zatrudnienia przy udzielaniu zamówień publicznych. Tam, gdzie jest to uzasadnione, organizatorzy przetargów mogą wymagać, aby osoby realizujące zlecenie był zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Dziś, dziewięć miesięcy po wejściu w życie tych przepisów, wciąż pozostają one głównie na papierze. Symbolem tego stał się przetarg na przesyłki pocztowe dla Państwowej Inspekcji Pracy. Instytucja mająca dbać o prawa pracownicze nie postawiła w nim wymagań dotyczących zatrudniania na etat.

Teraz stosowanie klauzul społecznych ma się stać standardem w przetargach organizowanych przez administrację centralną, a więc ministerstwa, urzędy centralne, wojewodów i instytucje gospodarki budżetowej. Oczywiście nie we wszystkich, ale wszędzie tam, gdzie jest to uzasadnione charakterem zamówienia. Chodzi głównie o usługi i roboty budowlane.

Czy rządowe zalecenia będą realizowane? Minister w kancelarii premiera Jacek Cichocki zapewnił, że urzędy będą monitorowane pod tym kątem. W 2016 r. minister finansów ma zlecić audyt wewnętrzny. Nie chodzi przy tym wyłącznie o sztywny wymóg zatrudniania na etat. Równie skutecznym sposobem mogą być pozacenowe kryteria oceny ofert, w ramach których firmy gwarantujące zatrudnianie na etat przy realizacji zamówienia będą otrzymywać dodatkowe punkty.

Wcześniej ze wspólnym apelem do samorządowców o stosowanie klauzul społecznych także w ich przetargach wystąpiło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wraz z OPZZ i Konfederacją Lewiatan. Gminy i powiaty, podobnie jak administracja centralna, niechętnie jednak stawiają takie wymagania. Konfederacja Lewiatan przygotowała zestawienie kilku dobitnie to pokazujących przykładów z całej Polski. Przetarg na usługi ochroniarskie w krakowskim pogotowiu ratunkowym – brak klauzul społecznych, zapłata za jedną godzinę pracy ochroniarza to 5,32 zł bez VAT. Te same usługi dla warszawskiego Urzędu Dozoru Technicznego – 7,17 zł bez VAT za roboczogodzinę. Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy – 7,51 zł bez VAT. Tymczasem stawka wynikająca z minimalnego wynagrodzenia powinna wynosić co najmniej 13 zł bez VAT za godzinę.

– Te przykłady pokazują, jak wiele jest jeszcze do zrobienia na drodze do naprawy rynku zamówień publicznych – komentuje Marek Kowalski, przewodniczący Rady Zamówień Publicznych przy Konfederacji Lewiatan.