statystyki

Przepisy dzielą zatrudnionych na uprzywilejowanych pracowników i całą resztę

autor: Łukasz Guza30.04.2015, 07:17; Aktualizacja: 30.04.2015, 08:34
coach, praca

Wzorcem zmian może być projekt nowego kodeksu pracyźródło: ShutterStock

Przepisy wciąż dzielą zatrudnionych na uprzywilejowanych pracowników i całą resztę. Niektóre uprawnienia mogłyby obejmować wszystkich zarobkujących.

Około 2,5 mln osób jest obecnie zatrudnionych na podstawie zlecenia lub dzieła albo prowadzi działalność gospodarczą, ale nie zatrudnia pracowników (samozatrudnieni). Ta armia zarobkujących nie korzysta z przywilejów zawartych w kodeksie pracy. Nie ma zatem np. zagwarantowanego płatnego urlopu lub ustawowych okresów wypowiedzenia umowy, nie jest objęta płacą minimalną, a płatne zwolnienia lekarskie i uprawnienia związane z rodzicielstwem przysługują im tylko jeśli opłacają składkę chorobową. Jeżeli sami nie wywalczą w umowie korzystnych dla siebie rozwiązań, można w praktyce zwalniać ich z dnia na dzień bez żadnego uzasadnienia czy odszkodowania.

Kodeksowe gwarancje dotyczą bowiem tylko pracowników, a więc osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. To pozostałość jeszcze po poprzedniej epoce – przed 1989 r. niepracownicze zatrudnienie miało kompletnie marginalne znaczenie. Dziś jest coraz powszechniejsze, ale ustawodawca albo zdaje się tego nie dostrzegać, albo nie wie, jak sobie z tą polaryzacją rynku pracy poradzić.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • bez praw(2015-05-01 06:49) Zgłoś naruszenie 00

    Prowadzący działalność gospodarcza jednoosobowe czy kilkudziesięciu osobowo nie maja żadnych praw pracowniczych ,sa traktowani jak ludzie drugiej kategorii bo tak sobie ówczesna władza wymysliła ale i tez różne świadczenia były inne.O tych ludziach po prostu zapomniano,sa ,płaca to niech sie cieszą.Wielu z nich ze względu na sprawy zdrowotne i finansowe musiało zlikwidowac działalnośc i mimo wieku i stażu pracy nie maja takich praw jak równorzędni pracownicy w zakładzie pracy.Tylko dlatego,że sami dla siebie przeciez nie napisza umowy o prace.Kiedys nazywano to wolnym zawodem i mogli przejść na emeryturę lub świadczenie ale to im odebrano w imie prawa tylko jakiego?Dyskryminowani sa i czują żal do rxądzących,że tak samo opłacając wszystko nie sa traktowani na równi z innymi.dlaczego tak sie stało i czy to jest zgodne z konstytucja ?

    Odpowiedz
  • DFM(2015-04-30 14:02) Zgłoś naruszenie 00

    Zaznajomienie się z własnymi prawami zawartymi w Kodeksie pracy, to możliwość świadomej obrony przed nadużyciami kadry zarządzające czy to korporacjami czy też średnimi predsiębiorstwami działającymi na naszym rynku bez większych przeszkód!
    Polecam filmy z zakresu Kodeksu pracy z komentarzem w formie audiobooka: https://www.youtube.com/playlist?list=PLHZ1n0ZqBOIoi9VDb_QYwMCYq5mTm9XR5
    Pozdrawiam Wszystkich!!!

    Odpowiedz
  • krawiec(2015-05-01 17:07) Zgłoś naruszenie 00

    Prowadzący działalnośc gospodarcza nigdy nie maja urlopów płatnych,nie maja dni wolnych od pracy płatnych,mimo spełnionego wieku i stażu pracy nie maja prawa przejśc na świadczenie przedemerytalne ze względu na stan zdrowia,na likwidacje działalności ze względów finansowych.Pytanie do ustawodawców czy ci ludzie sa uznawani jako pracownicy czy jako maszynki do płacenia na ZUs?Dlaczego do jednego worka wrzucono przedsiębiorców i osoby które prowadza jednoosobowo np.szewcy,zegarmistrze,taksówkarze itp.i każe sie im ewentualnie ogłosic upadłość "FIRMY" za jedyne 50 tys,złotych? to jest jakies nieporozumienie które ciągnie sie od lat a ludzie na tym cierpią.Czy w Polsce pracowników dzieli sie na "cacy" i "be" na to wyugląda.

    Odpowiedz
  • podatnik znudzony już tym krajem(2015-05-03 17:48) Zgłoś naruszenie 00

    jeszcze sędziowie do Sądów administracyjnych i Sądu Najwyższego powinni być wybierani w wyborach powszechnych. Wtedy uwierzę, że sądy są niezawisłe. Obecnie są nieprzewidywalne.

    Odpowiedz
  • Wiem co piszę(2015-05-02 20:53) Zgłoś naruszenie 00

    Moje zdanie jest takie:
    Związki zawodowe poza zakładami pracy i opłacane tylko i wyłącznie ze składek członkowskich.
    Ulgi dla pracodawców tylko i wyłącznie w przypadku zatrudniania osób niepełnosprawnych lub otwartego szkolenia pracowników (nie tylko na potrzeby własnej firmy).
    Żadnych ulg podatkowych, ale podatki na rozsądnym poziomie nie tłumiącym działalności gospodarczej.
    Wszelkie wątpliwości prawne rozstrzygane na korzyść podatnika - prawo podatkowe jasno i prosto sformułowane.
    Umowy o pracę i cywilno-prawne zrównane pod kątem obowiązków ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego.
    Brak jakichkolwiek przywilejów emerytalnych - wysokość emerytury tylko i wyłącznie zależna od wpłaconych składek emerytalnych. Możliwość pójścia na emeryturę częściową (pod warunkiem przepracowania 30 lat) 5 lat przed podstawowym wiekiem emerytalnym (na 50%), 4 lata przed (60%), 3 lata przed (70%), 2 lata przed (80%), 1 rok przed (90%) - po uzyskaniu wieku 67 lat 100% emerytury (tak jak to było do niedawna i z tego co słyszę nadal jest w Niemczech). Albo emerytura częściowa albo praca, dopiero w wieku 67 lat możliwość pobierania emerytury i pracy, ale po zwolnieniu i ponownym zatrudnieniu (aby kontynuować zatrudnienie ludzi na emeryturze tylko tych potrzebnych).
    Wysokie płace w Spółkach Skarbu Państwa za odpowiedzialność, ale prawdziwą odpowiedzialność a nie pozorną - za złe decyzje wysokie kary finansowe, a za przestępstwa bezwarunkowa odpowiedzialność karna.
    Żadnych wielomiesięcznych wysokich odpraw - dla każdego taka sama odprawa w wysokości trzymiesięcznej średniej krajowej (na znalezienie następnej pracy).
    Takie proste, a tak trudne do wprowadzenia, bo wielu ludzi na stanowiskach straciłoby aktualne nieuzasadnione niczym przywileje.
    Na najwyższe stanowiska (ministra, wiceministra, dyrektora w Spółkach z udziałem Skarbu Państwa, rektora uczelni) - konkursy, ale z komisją konkursową niezależną (spoza instytucji, zakładu, uczelni).
    Żadne konkursy na niższe stanowiska, gdyż te zawsze można ustawić pod jednego z kandydatów - jedynie zatrudnianie poprzez rekomendowanie na trzymiesięczny okres próbny, ale też odpowiedzialność rekomendującego (czy komisji rekomendującej) za rekomendowanego w okresie próbnym (odpowiednia do stanowiska rekomendowanego i bezwarunkowa finansowa).
    W pełni prywatnych zakładach o powołaniu na stanowisko decyduje właściciel lub właściciele.
    Nie mam złudzeń, że to wyeliminuje wszelkie niewłaściwości, ale znacznie je ograniczy, a zwłaszcza należy skończyć z innym traktowaniem pod względem emerytalnym umów cywilno-prawnych (o dzieło, na zlecenie).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane