Kariera według młodych Polaków? Liczą się tylko znajomości i grube portfele rodziców

autor: Marcin Hadaj19.12.2014, 20:00
Młodzi ludzie zostali oszukani przez polską transformację. Pokazano im perspektywę, której nie ma i nigdy nie było, fizycznie nie istniała. Czeka ich bunt albo marazm. Stawiam raczej na to drugie – mówi prof. Kazimierz Kik

Młodzi ludzie zostali oszukani przez polską transformację. Pokazano im perspektywę, której nie ma i nigdy nie było, fizycznie nie istniała. Czeka ich bunt albo marazm. Stawiam raczej na to drugie – mówi prof. Kazimierz Kikźródło: ShutterStock

Starość we wszystko wierzy, wiek średni wątpi, młodość wszystko wie – mawiał Oscar Wilde. Polscy młodzi wiedzą dzisiaj głównie to, że w karierze najbardziej pomogą im znajomości i grube portfele rodziców. Pozbawionych tych atrybutów czeka równia pochyła.

W ocenie Wiesława Myśliwskiego, pisarza i dwukrotnego laureata Nagrody Literackiej Nike, „młodość, to stan nieważkości, jedyny w całym życiu; młodość ma prawo chcieć czego nie ma, a nawet co jest niemożliwe”. Wydaje się, że dzisiaj w przypadku polskiej młodzieży wspomniany stan nieważkości może potrwać znacznie dłużej, a żądanie tego, co niemożliwe, na stałe wpisało się w ich codzienną rzeczywistość.

Ofiary błędów

Według Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia Polaków w wieku 15–24 lata wynosiła w III kwartale 2014 r. 23,1 proc. Poziom był identyczny jak w II kwartale 2014 r. i o 3,6 pkt proc. niższy niż w III kwartale 2013 r. Ostatni raz co najmniej tak głęboki spadek stopy z kwartału na kwartał miał miejsce sześć lat temu. Teoretycznie jest zatem lepiej. Choć wciąż fatalnie. W tym kontekście nie dziwi, że niemal połowa Polaków (49 proc.) uważa, że w połowie lat 90. młodzież miała znacznie większe szanse na osiągnięcie sukcesu w życiu niż obecnie. Takie ustalenia przynosi niedawny sondaż CBOS „O szansach młodych w III RP” (badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 19–25 sierpnia 2014 r. na liczącej 980 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski).

– Młodzi ludzie zostali oszukani przez polską transformację. Pokazano im perspektywę, której nie ma i nigdy nie było, fizycznie nie istniała. Czeka ich bunt albo marazm. Stawiam raczej na to drugie – mówi prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. – W tle wszelkich problemów młodych w ostatnich latach kryje się brak pracy zgodnej z umiejętnościami i aspiracjami. Dzieje się tak jednak także dlatego, że aspiracje są wysokie, a umiejętności niskie. Ale to nie zawsze ich wina – raczej efekt błędów transformacji, która zamiast dać im lepsze życie, da wegetację na marginesie – tłumaczy ekspert.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (5)

  • iouwefbh(2014-12-19 22:51) Zgłoś naruszenie 11

    Każdy młody człowiek powinien wiedzieć że na niego nikt nie czeka nikt go nie lubi i nikt nie kocha . Kazdemu lata to koło d-py czy on jest mgr czy dr nikt mu nie kazał chodzic na studia oprócz rodziców.Ponadto powinien zadać sobie pytanie czy mając firmę chciałby zatrudnić takiego pajaca jak on.Jeżeli sobie poradzi z tym tematem to na pewno znajdzie robotę i bedzie zadowolony.

    Odpowiedz
  • Ed(2014-12-20 09:42) Zgłoś naruszenie 00

    Sztandarowym przykładem, że nasz kraj tępi wszystkich spoza układu - są korporacje zawodowe.
    25 lat pseudowolności i pseudoliberalizmu gospodarczego a uprawnienia korporacji (mających lobbystów w sejmie) rosną. Robi się jakieś udawane 'uwalnianie' zawodów, które przypomina posypanie wrzoda szczyptą pudru. A to wszystko w oparach fałszywej troski o społeczeństwo, które to te 'biedne' korporacje muszą ochronić przez dziką bandą młodych oszustów i wyzyskiwaczy. Jedynie ci z korporacji, rodzinnie nasiąknięci, kasujący olbrzymie honoraria - tylko ci, według samych siebie, będą się troszczyć o klientów.
    Dzięki takiej absurdalnej retoryce, młodzi nie mogą się przebić przez zasieki zorganizowane przez leśnych dziadów, którzy tak naprawde dbają tylko o siebie i swoje rodziny.
    W tym czasie młodzi, którym już znudziło kopanie się z koniem, wyjeżdżają za granicę, a w tym kraju obniża się wiek szkolny, podwyższa emerytalny, żeby zapewnić siłę roboczą, której wkrótce zacznie brakować z powodu masowej emigracji.

    Odpowiedz
  • ?(2014-12-20 12:30) Zgłoś naruszenie 01

    przypadek pana Ostapowicza mówi chyba wszystko w tym temacie? Ryba psuje sie od głowy.

    Odpowiedz
  • Mariusz(2014-12-19 20:50) Zgłoś naruszenie 02

    Nie do końca prawda. Wystarczy się ciężko uczyć i pracować na studiach a praca sama się o was upomni Dobry kierunek też ma znaczenie. Ale co innego jak ktoś wybiera martwe humanistyczne kierunki po których ciężko o prace...Swoją drogą wielu gardzi pracą fizyczną a fachowców brak.
    Dla chcącego nic trudnego. Pracuję w banku mam 29 lat i świetne stanowisko. Jestem po SGH i mam świetne perspektywy a zarabiam wg mojej oceny zupełnie dobrze bo więcej niż prezydent:) Tak więc wszystko jest w zasięgu .jeśli się tylko dobrze pogłówkuje. I wcale nie trzeba mieć pleców.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane