Henri Nestle założył firmę, gdy skończył pięćdziesiątkę. W tym samym wieku był Gordon Bowker, twórca kultowego Starbucksa. Gdyby żyli w Polsce, nikt nie chciałby ich zatrudnić
Charles Flint był nawet po sześćdziesiątce, gdy wprowadził na rynek Computing-Tabulating-Recording Company, poprzednika IBM. U nas raczej wysłano by go po zasiłek, sugerując, by nie zabierał miejsca prężnym i młodym. Bo tu po pięćdziesiątce się zwalnia, a nie daje szansę. To kolejny argument na rzecz tezy: tylko nam się wydaje, że jesteśmy cywilizowanym krajem. W rzeczywistości Polska to pod względem szacunku dla starszych pracowników Trzeci Świat.
Szablonowi pracownicy