Prawie co trzecia niewielka placówka łamała zakaz pracy w dni świąteczne. PIP domaga się doprecyzowania regulacji, a eksperci – ich przeniesienia do przepisów o prowadzeniu działalności gospodarczej.
Teoretycznie zakaz pracy w handlu w święta się sprawdził – Polacy przyzwyczaili się już do tego, że przez 13 dni w roku nie zrobią zakupów. W praktyce jednak wprowadzone w 2007 r. przepisy od lat wywołują liczne problemy.
Po pierwsze nie wiadomo dokładnie, kogo zakaz obejmuje. Wątpliwości dotyczą np. sklepów internetowych, kwiaciarni, a nawet stacji paliw, które są obecnie w święta otwierane nie na podstawie twardego prawa, lecz jedynie dzięki interpretacji (a raczej dobrej woli) Państwowej Inspekcji Pracy. Po drugie nie jest pewne, jakich zatrudnionych dotyczy – zabroniona jest praca w święta, a więc mogą ją świadczyć w te dni np. zleceniobiorcy. Ale to ryzyko, zwłaszcza w razie zatrudniania w święta na umowach cywilno-prawnych własnych pracowników, bo nie można świadczyć obowiązków na zleceniu w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy.