Pracownik samorządowy, któremu sąd apelacyjny przyznał pieniądze za bezprawne zwolnienie, może nimi swobodnie zarządzać. Nie musi zakładać, że urząd wniesie skargę kasacyjną. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Urząd miasta na podstawie prawomocnego wyroku sądu II instancji zapłacił zwolnionemu pracownikowi samorządowemu 14,5 tys. zł tytułem odszkodowania za wadliwe rozwiązanie umowy o pracę. Ten wyrok uchylił Sąd Najwyższy (SN), a po ponownym rozpoznaniu sprawy powództwo byłego urzędnika oddalono. W efekcie urząd wezwał go do zwrotu wypłaconych kwot.
Były pracownik odmówił. Argumentował, że pieniądze wydał na wesele bezrobotnej córki. Uroczystość odbyła się 15 sierpnia 2009 r., a o wniesieniu skargi kasacyjnej dowiedział się od swojego pełnomocnika dopiero we wrześniu 2009 r.