Urzędnicy pracują na umowach śmieciowych. Administracja nagminnie korzysta z kontraktów cywilnoprawnych

autor: Artur Radwan18.02.2014, 06:52; Aktualizacja: 18.02.2014, 07:55
Urzędnik

"Sektor prywatny działa na umowach śmieciowych, aby przeżyć, z kolei w instytucjach publicznych tego typu formy powinny być niedopuszczalne."źródło: ShutterStock

Premier Tusk wypowiada wojnę umowom śmieciowym. Zapomina jednak, że podlegli mu ministrowie i wojewodowie nagminnie korzystają z kontraktów cywilnoprawnych. Niektórzy zawierają nawet kilkaset takich umów rocznie. Rekordzista – Ministerstwo Edukacji Narodowej – podpisało ich 1,3 tys.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • ada(2014-02-25 10:41) Zgłoś naruszenie 10

    Ciekawe czy ktoś sprawdzał to zjawisko, sa przypadki urzędników zatrudnionych na etacie i dodatkowo na umowach zleceniu wykonując tę samą pracę.

    Odpowiedz
  • Asia(2014-02-23 18:32) Zgłoś naruszenie 10

    Ależ oczywiście, że to zakamuflowane umowy o pracę. Nie wolno zatrudniać, bo urzędników za dużo, a że roboty nie da się wykonać, to zatrudnia się na zlecenie. Praca od 7 do 15, od poniedziałku do piątku, pod kierownictwem. Jedyne co ich różni to brak świadczeń jakie mają pracownicy. W urzędach skarbowych od 12 lat nie przybyło pracownikow- tak jest w moim urzędzie. Pensje od kilku lat w tej samej wysokości, czyli realnie niższe o ok 20%.

    Odpowiedz
  • pracownik najemny(2014-02-21 01:09) Zgłoś naruszenie 00

    Ależ wszystko jest wykręcane jak komu wygodnie. Przeciez batalia toczy się nie o nazwę tej umowy tylko o o to czy osoby zatrudnione na umowę zlecenie która jest już zubożona o urlopy,chorobowe, w rzeczywistości nie jest zakamuflowaną umową o pracę ponieważ odbywa się pod pełną kontrolą, w podporzadkowaniu, ludzie mają narzucone grafiki ,godz,pracy od-do, praca odbywa się w miejscu pracodawcy oraz narzucone są normy pracy itp..przesłanki.Bo to jest niezgodne z prawem!!!Faktyczny sposób wykonywania pracy.A nie sama nazwa .Kiedy wreszcie piszący tutaj amatorzy- teoretycy to zrozumieją.

    Odpowiedz
  • coolturysta(2014-02-19 20:26) Zgłoś naruszenie 30

    Pracuję w urzędzie skarbowym, w którym zatrudnionych jest 60 osób na 57,5 etatach. W urzędzie obowiązuje zakaz tworzenia nowych etatów, a zadań do wykonywania przybywa. Z tego też powodu, aby sprostać nałożonym na nas zadaniom, tylko w moim urzędzie zatrudnione są cztery osoby na umowy-zlecenia. Z tego co wiem, w innych urzędach skarbowych jest podobna sytuacja.

    Odpowiedz
  • floru40(2014-02-19 10:06) Zgłoś naruszenie 00

    Gdym zatrudnia się rodzinkę lub kolesia to fachowca trzeba zatrudnić
    do rozwiązania problemu który urzędnik powinien sam rozwiązać?
    Wyjątków jest bardzo mało w urzędach?

    Odpowiedz
  • Hipokryt(2014-02-18 17:40) Zgłoś naruszenie 20

    Hipokryzja kast politycznych

    Odpowiedz
  • arc2(2014-02-18 17:11) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli praca wykonywana na śmieciówkach jest jedynym żródłem utrzymania, powinna być oskładkowana od kwoty zarobionej, anie od 48 zł. A jeśli jest to praca dodatkowa, nie oskłdkowywac jej.

    Odpowiedz
  • baca(2014-02-18 15:17) Zgłoś naruszenie 10

    najciemniej pod latarnia.

    Odpowiedz
  • Tadeusz(2014-02-18 12:56) Zgłoś naruszenie 00

    A kiedy zakończy wojne , którą wypowiedział Narodowi polskiemu..., co do urzędników ,..niektórych to wiem ,że mogą pracować " jako wolontariat" byle być "urzędnikiem ...i mieć "władze"...

    Odpowiedz
  • Prosty Obywatel - czyli NIK(t)(2014-02-18 09:50) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Vc ... leczenie kaca totalnym zakazem sprzedawania alkoholu to nie jest dobry pomysł, bo są tacy, którzy piją z umiarem i służy to ich zdrowiu. Moim zdaniem umowy cywilno-prawne nie powinny być obciążane składkami na ZUS i NFZ, bo to są umowy cywilno-prawne, a nie umowy o pracę. Wynika też z tego, że III RP powinna zadbać, aby ci co pracują na etacie mieli umowy o pracę (a nie kontrak maganera)..

    Odpowiedz
  • Vc(2014-02-18 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe, czy
    1. w innych krajach, np. UK czy Niemczech tacy "eksperci" pracują na nieoskładkowanych umowach śmieciowych.
    2. Czy ktos policzył, o ile mniej mogłyby być ozusowane umowy, gdyby dotyczyło to wszystkich umów o prace, bez względu na jej rodzaj i czas trawania. Może tu jest przyczyna wysokich kosztow pracy.

    Odpowiedz
  • Prosty Obywatel - czyli NIK(t)(2014-02-18 09:10) Zgłoś naruszenie 10

    A więc po wielkim "trąbieniu" przez Jaśnie Nami Rządzących i wielu dziennikarzy o wstrętnych PIT-owych oraz CIT-owych kapitalistach, którzy nie płacą na ZUS i NFZ (i przez to zagłodzą obecnych emerytów i doprowadzą do plajty te dwie wspaniałe instytucje), bo zatrudniają na umowy śmieciowe" - w tym artykule - pojawia się drugie dno - to urzędnicy najwyższego szczebla, aby oszukać_swoich_przełożnych/ za_ich_przyzwoleniem, aby_oszukać_LUD nagminnie łamią prawo. Jak się poszuka niżej, to się znajdzie (np.) inne patologie - permanentne zatrudnianie młodych pracowników (nawet doktorów) na państwowych uczelnich w cyklu etat_10_miesięcy/ umowa_zlecania_2_miesiące... i tak od 10 lat... Myślę, że autor pownien napisać też o liczbie umów cywilno-prawnych w ZUS i NFZ...

    Odpowiedz
  • daynefrytka(2014-02-18 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    Pamietajmy może, że wydatkując pieniądze publiczne instytucje są zobowiązane do stosowania Ustawy Prawo Zamówień Publicznych. Czyli zatrudnienie na umowe cywilnoprawna powinno byc poprzedzone procedura wyboru najkorzystniejszej oferty. Nie jest zatem tak, ze zatrudninie na umowe cywilnoprawna odbywa sie z pominieciem jakichkolwiek procedur. Kto wymyslil nazwę - umowa śmieciowa? Chyba ktos kto nigdy nie pracował na podstawie takiej? Jak się wykonuje porzadna robotę na podstawie takiej umowy to krzywdzące jest nazywanie jej śmieciową.

    Odpowiedz
  • iwa(2014-02-18 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    A może ktoś woli więcej na rękę a nie wszystko oddać jako haracz do państwa które jest nienasycone.czy nie trzeba najpierw zapytać się ludzi co chcą,mydli nam się oczy że takie małe podatki mamy i najlepiej wszystko ozusować opodatkować a przecież to nie na emeryturę się odkłada tylko złodziejskie państwo ma ciągle mało na swoje fanaberie.Może przyciąć pensje notabli w rządzie rozgonić rozdmuchaną administracje,pogonić do pracy bezrobotnych którzy to wykorzystują a pieniądze się znajdą.

    Odpowiedz
  • Michał(2014-02-18 08:02) Zgłoś naruszenie 00

    Pytanie tylko czy te stosunki cywilnoprawne wyczerpują znamiona istnienia stosunku pracy. Bo tylko w takim przypadku stanowiłyby naruszenie przepisów prawa pracy. Ale po co o tym pisać. To już medialne nie jest i zasiałoby wątpliwości, że może jednak postępowanie ministerstw jest zgodne z przepisami.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane