Nie wiadomo w jaki sposób pośredniaki będą profilować osoby bezrobotne. Są obawy o rozrost biurokracji i paraliż służb zatrudnienia.
Na dwa miesiące przed wejściem w życie reformy pośredniaków resort pracy zwleka z podjeciem decyzji o tym, w jaki sposób mają one dzielić bezrobotnych na grupy w zależności od zakresu wsparcia, jakiego trzeba im udzielić. Niektóre testowane kwestionariusze prowadzą wręcz do absurdalnych wyników, które wskazują, że np. w danym powiecie praktycznie nie ma osób, które wymagają pogłębionej pomocy w znalezieniu pracy.

Co się zmieni