Przedsiębiorcy pozytywnie oceniają wydłużenie urlopów macierzyńskich i uelastycznienie czasu pracy, w tym wydłużenie okresów rozliczeniowych. Jako zmiany, które należałoby wprowadzić, wymieniają m.in. wzmocnienie statusu rodziców pracujących na niepełnym etacie, unormowanie zasad prywatnych wyjść zatrudnionych w czasie pracy, zniesienie limitu godzin nadliczbowych i uproszczenie zasad wykonywania obowiązków w domu (na odległość). Pracodawcy widzą również potrzebę modyfikacji obowiązujących przepisów związanych z rodzicielstwem.

– Jednym z postulatów jest skrócenie czasu pracy kobiet w ciąży. Obecnie mam do czynienia z przypadkami, gdy w pierwszych tygodniach pracownice przynoszą zwolnienie lekarskie i na 9 miesięcy znikają z firmy. Niektórzy zatrudniający twierdzą, że krótsza praca, z zachowaniem pozostałych uprawnień pracowniczych, uchroni je przed utratą kontaktu z rynkiem pracy – mówi dr Dorota Głogosz z IPiSS.

W większości badanych firm kobiety w całości wykorzystują urlop macierzyński, rezygnują jednak z wychowawczego.

– Obawiają się utraty niezbędnych kwalifikacji i osłabienia kontaktów biznesowych – tłumaczy dr Lucyna Machol-Zajda z IPiSS.

Firmy uważają, że są jednym z wielu podmiotów kreujących zatrudnienie przyjazne rodzinie. Bronią się przed dodatkowymi obciążeniami zapisanymi w prawie pracy i chcą, by prorodzinne rozwiązania nie były przepisowym wymogiem, tylko wynikały z dobrowolnych decyzji, które podejmuje się w danym przedsiębiorstwie.

W badaniu IPiSS przeprowadzonym w 2012 r. wzięli udział przedstawiciele 60 firm stosujących różny zakres rozwiązań na rzecz godzenia pracy z życiem rodzinnym.