Drobni rolnicy, nie rezygnując z dotychczasowej działalności, mogliby korzystać z bezpłatnych szkoleń przekwalifikowujących oraz dofinansowania studiów podyplomowych. Według obecnych przepisów takie prawo mają tylko ich małżonkowie i domownicy. Szef resortu rolnictwa twierdzi, że dzięki temu osoby prowadzące drobne gospodarstwa będą mogły wejść na pozarolniczy rynek pracy i tym sposobem poprawić swoją sytuację bytową.

Pomysł ten budzi sprzeciw pracodawców.

– To kolejny sposób na uprzywilejowanie rolników względem pracodawców. Dlaczego mieliby oni korzystać ze środków Funduszu Pracy, na który składki opłacają wyłącznie pracodawcy – pyta Ewelina Pietrzak, ekspert rynku pracy.

Jej zdaniem dobrym sposobem na przekwalifikowanie będzie wprowadzenie bonu na zasiedlenie, który ułatwi młodym z obszarów wiejskich migrację do miast. Taki pomysł przewiduje reforma urzędów pracy, nad która pracuje rząd.

Obawy co do proponowanego rozwiązania zgłasza też senator Jerzy Chróścikowski, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych.

– Idea jest szczytna, jednak nie jestem pewny, czy to dobry pomysł, by kolejną grupę włączać do Funduszu Pracy i czy przez to rolnicy nie wypadną z systemu KRUS – zaznacza.

Etap legislacyjny

Konsultacje projektu