Taki sam wymóg będzie dotyczył przedsiębiorców współpracujących z urzędami pracy. To oznacza, że za podanie nieprawdy może grozić nawet do 3 lat więzienia. Przewiduje to projekt założeń nowelizacji ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.).

– To rozwiązanie absurdalne. Stanowi próbę przerzucania ciężaru odpowiedzialności na obywateli – ocenia Zbigniew J. Krüger, adwokat z Kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni, członek Europejskiego Stowarzyszenia Adwokatów Karnistów.

Jego zdaniem wystarczającą sankcją w takim przypadku jest obowiązek zwrotu świadczeń, a także opłaconych składek na ubezpieczenia społeczne.

Początkowo resort pracy chciał objąć odpowiedzialnością karną za składanie fałszywych zeznań wszystkie oświadczenia składane przez bezrobotnych. Jednak Rządowe Centrum Legislacji wskazywało na nieproporcjonalność kary względem przewinienia i niekonstytucyjność takiego rozwiązania. W związku z tymi zastrzeżeniami usunięto z projektu sformułowanie „wszelkie”. Pozostawiono w nim nadal sankcję za złożenie fałszywych oświadczeń o nabyciu lub posiadaniu statusu lub prawa do świadczeń.

– Powyższa zmiana ma charakter wyłącznie redakcyjny i nie ma znaczenia dla odpowiedzialności osób składających oświadczenia na podstawie ustawy – zauważa Zbigniew J. Krüger.

Co więcej, obecnie rygor odpowiedzialności za fałszywe zeznania zawiera rozporządzenie z 12 listopada 2012 r. w sprawie rejestracji bezrobotnych i poszukujących pracy (Dz.U. poz. 1299). Dotyczy on oświadczeń składanych przez bezrobotnych o prawdziwości danych podawanych przy rejestracji w urzędzie. Rozwiązania te jednak również budzą kontrowersje.

– Przepisy karne mogą być zawarte tylko w ustawie, jeżeli są wprowadzane w rozporządzeniu, to jest to niekonstytucyjne – twierdzi prof. Zbigniew Ćwiąkalski, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Etap legislacyjny

Projektu założeń do projektu ustawy skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów