Dyplom to za mało, żeby zdobyć pracę. Co teraz się liczy?

autor: Mira Suchodolska15.02.2013, 07:19; Aktualizacja: 15.02.2013, 10:11
Jeśli pracodawca ma dwóch kandydatów, wybierze tego, który mówi lepszą polszczyzną, wie, do kogo wyciągnąć rękę, a kiedy poczekać, nawet jeśli jest on słabszy.

Jeśli pracodawca ma dwóch kandydatów, wybierze tego, który mówi lepszą polszczyzną, wie, do kogo wyciągnąć rękę, a kiedy poczekać, nawet jeśli jest on słabszy.źródło: ShutterStock

Dyplomy, kursy, staże, języki – to już za mało, żeby zdobyć dobrą pracę. Dziś liczy się jeszcze to, z jakiego jesteś domu. Dopiero to ustawia cię w życiu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (84)

  • inż elektryk(2013-04-04 23:17) Zgłoś naruszenie 00

    ile płacą inżynierom elektrykom, średnio w warszawie, na budowie albo w biurze projektowym, może być utrzymanie- produkcja; z internetu wynika ,że można dostać 3000brutto, albo ludzie wpisują takie pierduły specjalnie albo tak jest czyli źle, nie ma co zmieniać mojego robotniczego stanowiska więcej biorę netto

    Odpowiedz
  • Aina(2013-04-05 21:11) Zgłoś naruszenie 00

    jezyki i plecy

    Odpowiedz
  • qadro(2014-09-23 22:23) Zgłoś naruszenie 00

    A co, dawniej nie przyjmowano ludzi po znajomości? Akurat obejrzane ("wyoglądane") spektakle mają bardzo mało do rzeczy, natomiast jeśli autora oburza to, że preferowani są ludzie po prostu "ogarnięci" to niech wie, że tak zawsze było i chyba nic w tym zdrożnego...

    Odpowiedz
  • Bartek(2014-09-24 17:50) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł przeczytałem z zainteresowaniem, i zdaje się że zrozumieniem. Jednak muszę się zanim nie zgodzić. O ile statystycznie wszystko może z grubsza wyglądać tak jak zostało opisane, to dwóch młodych chłopaków z mojej własnej rodziny przeczy temu.

    Ich ojciec był nauczycielem historii w prywatnej szkole, dorabiał w państwowej... albo na odwrót. Matka pracowała w NBP przy jakiejś mało eksponowanej czy 'mało ważnej' papierkowej pracy, bez bezpośredniego kontaktu z klientami.

    Starszy z tych chłopaków skończył studia medyczne, a niedługo będzie kończył drugi kierunek - tym razem techniczny. Obecnie jest tak zajęty studiowaniem i dorabianiem na boku, że nawet nie ma czasu się zatrudnić na cały etat - mimo, że 'ma branie' rekruterów z lokalnych firm - oczywiście w zawodzie.

    Młodszy też studiuje. Zostało mu około roku do ukończenia. Już pracuje w zawodzie w biurze projektów (budowlanych). Obaj ci chłopcy stracili oboje rodziców będąc jeszcze dziećmi, po wielu latach zmagań z nowotworami. Przez ostatnich kilka lat są formalnie sierotami. Jakoś im to nie przeszkodziło skończyć szkoły średnie, dostać się na studia, z sukcesem studiować oraz zacząć prace w zawodzie.

    Nie mieli żadnych usłużnych wujków czy cioć. Dziadkowie przejęli formalną opiekę na kilka lat po swojej córce (matce chłopaków).

    Babcia całe życie pracowała w różnych firmach jako zwykła księgowa, natomiast dziadek przepracował całą karierę zawodową jak konstruktor elektronik w jednej firmie, która chyba obecnie już nawet nie istnieje. Dla nich korporacje raczej odpadły w przedbiegach.

    Być może sytuacja jest trudna, albo nawet bardzo trudna, jednak jakoś mnie uwiera ten defetyzm w powyższym artykule. Jedyne co można się z niego dowiedzieć, że jest tak źle że już nikt i nic na to nie może pomóc. Najlepiej się położyć na ziemi do góry brzuchem, rozłożyć szeroko ręce i nogi - słowem poddać się.

    Z innej beczki:
    Jeśli komuś się wydaje, że za granicami Polski tylko na niego czy nią czekają, to może się gorzko zdziwić. W The Sunday Times wyczytałem, że brytyjscy absolwenci wyższych uczelni mają dokładnie ten sam problem co polscy: mają wykształcenie a mimo to pracują za relatywnie kiepskie pieniądze i do późnej trzydziestki mieszkają z rodzicami lub w wynajętym pokoju, bo nie stać ich na hipotekę.
    The Sunday Times - "Generation grim: smarter, single, poor" (2014/09/07) http://www.thesundaytimes.co.uk/sto/news/uk_news/Education/article1455906.ece

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane