Ostatnio TVP wprowadziła ograniczenia w zatrudnianiu na kontraktach rodzin pracowników, którzy mają etaty. Umowę z krewnym takiej osoby będzie można podpisać jedynie w wyjątkowych, ekonomicznie uzasadnionych przypadkach i tylko za zgodą członka zarządu, któremu podlega dany dział telewizji. TVP idzie w ślady samorządów, urzędów państwowych i publicznych uczelni. Wszędzie tam obowiązuje zakaz nepotyzmu.

Takie ograniczenie nie obowiązuje w firmach. Jednak pracodawcy nie są całkowicie pozbawieni narzędzi kontroli nad zatrudnianiem członków rodzin.

Dobra praktyka

– Z kodeksu pracy wynika powinność dbałości o dobro zakładu pracy, rozumiana w szczególności jako obowiązek stronienia od zachowań, które pozostają w konflikcie z interesem pracodawcy. Z przepisu tego można wyinterpretować nakaz informowania pracodawcy o zagrożeniach jego interesów konkurencyjnych wynikających z zatrudniania członków rodziny – podkreśla Sławomir Paruch, radca prawny, partner w Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Uważa jednak, że poza skrajnymi sytuacjami nie powinno się stosować w firmach generalnego zakazu nepotyzmu. Pracodawca może podjąć inne działania zmierzające do zabezpieczenia jego interesów.

Zakazy w stosunkach pracy

Zakazy w stosunkach pracy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Najczęściej w swojej praktyce spotykałam się z miękkimi barierami dotyczącymi zatrudniania i współpracy spokrewnionych pracowników. Są one stosowane w międzynarodowych korporacjach w postaci kodeksów etycznych lub katalogów dobrych praktyk. Znam tylko jeden przypadek, kiedy pracodawca w sposób kategoryczny w regulaminie pracy określił bezwzględny zakaz zatrudniania w firmie osób spokrewnionych – podkreśla Izabela Zawacka, radca prawny, Kancelaria Wojewódka i Wspólnicy.

Potwierdza to Arkadiusz Sobczyk, radca prawny z Kancelarii Sobczyk i Współpracownicy. Z jego doświadczeń wynika, że ograniczenia dotyczą nie tylko członków rodzin, ale także osób niespokrewnionych, które łączą silne związki np. uczuciowe. Pracodawca nie musi wprowadzać bezwzględnego zakazu ich zatrudniania. Powinien jedynie unikać sytuacji, gdy osoby bliskie lub spokrewnione pozostają w zależności służbowej.

Praktycy podkreślają, że zakaz nepotyzmu jest trudny do zweryfikowania, bo zatrudniający nie może pytać wprost podwładnych czy kandydatów do pracy o to, czy osoba o tym samym nazwisku jest rodziną. Najczęściej zatrudnieni są zobowiązywani do ujawnienia pokrewieństwa z innymi pracownikami. Niezrealizowanie takiego obowiązku może być podstawą do wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych.

Może być dyskryminacja

Pracodawca zabraniający zatrudniania członków rodziny pracowników naraża się na zarzut dyskryminacji poprzez nieuzasadnioną odmowę zatrudnienia.

– Jedynie w szczególnych okolicznościach można by twierdzić, że pozostawanie w relacjach rodzinnych stanowi obiektywną przesłankę uzasadniającą nierówne traktowanie, niemniej jednak wymagałoby to wykazania jej istnienia – uważa Sławomir Paruch.

Izabela Zawacka dodaje, że takie ograniczenia nie muszą być jednak uznane za dyskryminację.

– Każdy pracodawca łatwo wykaże zasadność ich stosowania, np. aby uniknąć ewentualnych konfliktów interesów, czy utrudnić wyciek tajemnic firmy, o których bliskie osoby zatrudnione w kluczowych działach mogą rozmawiać bez skrępowania – podkreśla.

Jej zdaniem odmowa nawiązania stosunku pracy z powodu więzów rodzinnych z inną osobą zatrudnioną w danej firmie nie będzie więc dyskryminacją, bo w tym przypadku pracodawca kierował się obiektywnymi powodami.

W ocenie ekspertów w szczególnych przypadkach można próbować powoływać się na art. 183b par. 2 pkt 1 kodeksu pracy. Zgodnie z nimi niezatrudnienie pracownika ze względu na jedną z przyczyn dyskryminujących nie będzie nierównym traktowaniem, jeżeli rodzaj pracy lub warunki jej wykonywania powodują, że taka przyczyna jest rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym zatrudnionemu.

– Można by na tej podstawie argumentować, że w przypadku stanowisk pracy, na których szczególnie istotne są takie cechy, jak bezstronność i niezależność pracownika, odmowa zatrudnienia osób spokrewnionych mogłaby być uzasadniona. Mam jednak istotne wątpliwości co do możliwości zastosowania tego ostatniego przepisu w tego rodzaju przypadkach – twierdzi Sławomir Paruch.

Promowanie rodziny

Są sytuacje, gdy firmy bardzo przychylnie patrzą na pracę osób spokrewnionych i w ten sposób zyskują lojalnych pracowników, dbających o ich interesy. Najczęściej taka polityka dotyczy niższych stanowisk.

W przeszłości przy okazji licznych prywatyzacji w czasie negocjowania pakietów socjalnych związkowcy domagali się dodatkowo gwarancji zatrudnienia dla swoich dzieci. W efekcie doszłoby do swoistego dziedziczenia etatów. Jednak te postulaty nie zostały zrealizowane. Nie oznacza to jednak, że firmy w pewnych sytuacjach nie zapewniają etatu krewnym pracowników.

– Spotkałem się wielokrotnie z układami zbiorowymi, w których pracodawca był zobowiązany do zatrudnienia osób z rodziny pracującego, który np. uległ wypadkowi przy pracy lub w wyniku warunków na danym stanowisku stał się niezdolny do jej świadczenia – ujawnia Arkadiusz Sobczyk. Podkreśla, że nie ma w tym niczego nadzwyczajnego.

– Skoro firma ma ustawowe obowiązki w stosunku do pracownika, którego stan zdrowia uległ pogorszeniu, to może wziąć na siebie pewne dodatkowe zobowiązania, których skutkiem będzie możliwość zdobycia środków utrzymania przez jego bliskich – mówi Arkadiusz Sobczyk.

Jego zdaniem takie zobowiązanie pracodawcy nie będzie stanowiło dyskryminacji na rynku pracy w stosunku do osób ubiegających się o etat zwolniony przez ofiarę wypadku.