Trwają prace nad zmianą w przepisach o czasie pracy. Dobra wiadomość jest taka, że rząd wycofał się z propozycji ograniczenia przesłanek uzasadniających pracę w niedziele i święta. Jej utrzymanie najbardziej uderzyłoby właśnie w pracowników infolinii.

Oczywiście, że ze zmiany stanowiska rządu jesteśmy zadowoleni. Nadal więc świadczenie usług w ramach pracy zmianowej będzie umożliwiało ich wykonywanie we wszystkie dni w roku. W naszej branży zatrudniamy tysiące osób, a spora ich część wykonuje obowiązki na podstawie umowy o pracę. Gdyby zmieniły się przepisy, musiałyby przejść na umowy cywilnoprawne czy samozatrudnienie. Utrzymanie obecnego stanu prawnego w zakresie pracy w niedziele i święta jest więc korzystne dla pracowników i pracodawców.

Zaproponowano jednak przepisy pozwalające na bardziej elastyczne organizowanie i rozliczanie czasu pracy. Czy te rozwiązania są przez was oczekiwane?

Jak najbardziej. Szczególnie jesteśmy zadowoleni z możliwości stosowania ruchomego czasu pracy. Oczekiwania klientów są takie, by usługa była realizowana w różnych godzinach. Jednego dni praca ma być wykonana wcześniej, innego później, bo różnego rodzaju infolinie muszą pracować praktycznie przez całą dobę. W zależności od specyfiki projektu natężenie pracy różnie rozkłada się w ciągu doby, tak więc elastyczność to podstawowa cecha, jaką musimy oferować. W przeciwnym razie spadnie jakość usług, oczekiwanie na połączenie z doradcą czy innym specjalistą obsługującym jakiś projekt wydłuży się do kilkunastu minut.

Dużo zleceń ma charakter sezonowy, więc rozliczanie czasu pracy naszych pracowników w dłuższym okresie pozwoli na zrealizowanie zamówień w czasie największego zapotrzebowania na nasze usługi, a poza sezonem zatrudnieni otrzymają czas wolny.

Resort pracy zapowiada także zmiany w przepisach o telepracy. Czy ten sposób świadczenia usług jest ważny z perspektywy call center?

To raczej margines naszej aktywności, który jednak powoli zyskuje na znaczeniu. Home working jest możliwy, a wręcz pożądany w obecnej sytuacji ekonomicznej. Można sobie wyobrazić, że np. w nocy, gdy obsługa infolinii nie wymaga dużego zespołu ludzi, praca mogłaby być świadczona z domu przez pracownika centrum. Takie rozwiązanie uprości wiele procedur i obniży koszty. Aby tak się jednak stało, konieczna jest nowelizacja przepisów, bo obecne rozwiązania raczej zniechęcają do inwestowania w telepracę, a przygotowanie stanowiska zewnętrznego jest kosztowne. Z pewnością każda liberalizacja przepisów, zdjęcie niepotrzebnych obciążeń, odpowiedzialności za sprawy bhp w mieszkaniu pracownika przyczynią się do popularyzacji pracy z domu.