W poprzednich latach limit ten wynosił 500. W ubiegłym roku zainteresowanych egzaminem w KSAP było czterokrotnie więcej od liczby miejsc. Około 60 proc. osób, które przystąpiły do niego, zaliczyło go pozytywnie. Niestety z powodu limitów tylko kandydaci z najwyższą punktacją mogli otrzymać mianowanie.

– Spodziewamy się, że z powodu ograniczeń w tym roku będzie mniej chętnych – przekonuje Jan Pastwa, nowy dyrektor KSAP.

Zachęca jednak pracowników służby cywilnej do przystępowania do egzaminu i wykorzystywania wszystkich możliwości uzyskania statusu urzędnika.

Uzyskanie mianowania w służbie cywilnej wiąże się ze spełnieniem określonych warunków i dodatkowymi kosztami. Do zgłoszenia trzeba dołączyć dowód wniesienia na rachunek bankowy KSAP opłaty za przystąpienie do postępowania kwalifikacyjnego. W tym roku jest to 560 zł.

Ponadto osoby, które przystępują do postępowania, powinny adresować zgłoszenia do szefa służby cywilnej. Z takim zastrzeżeniem, że dokumenty powinny być składane bezpośrednio w siedzibie szkoły albo drogą pocztową na adres KSAP z dopiskiem „zgłoszenie do postępowania kwalifikacyjnego”. Kandydat, który bardzo dobrze zaliczy egzamin i zmieści się w limicie, zostanie urzędnikiem mianowanym. A to wiąże się ze stałym dodatkiem, który początkowo wynosi 880 zł.