statystyki

Uczelnie na razie nie rezygnują z pracy zdalnej

autor: Paulina Szewioła18.05.2020, 08:27; Aktualizacja: 18.05.2020, 08:28
praca, komputer

Od dzisiaj pracownicy mogą już wracać do szkół wyższych. O masowych powrotach na razie nie ma jednak mowy.źródło: ShutterStock

Od dzisiaj pracownicy mogą już wracać do szkół wyższych. O masowych powrotach na razie nie ma jednak mowy.

Od połowy marca wprowadzane były kolejne restrykcje w funkcjonowaniu uczelni. Jedna z nich polegała na ograniczeniu wykonywania pracy przez pracowników szkół wyższych na ich terenie. Wyjątkiem od tej reguły były przypadki, gdy obecność pracownika była niezbędna do zapewnienia ciągłości funkcjonowania danej jednostki. Restrykcje te miały obowiązywać do 24 maja 2020 r.

Jednak w związku z decyzjami rządu o luzowaniu obostrzeń odmrażany jest również system szkolnictwa wyższego.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • Monia(2020-05-18 22:26) Zgłoś naruszenie 261

    Kto myśli że zdalne prowadzenie zajęć jest prostsze jest w błędzie. Nie dość że trzeba krok po kroku rozpisywać i rozrysowywać i poświęcić 2 godziny na coś co na tablicy zajęło by 15 min to sprawdzanie rysunków technicznych i wprowadzanie poprawek przez komputer to prawdziwe wezwanie. Ale łatwo mówić że nauczyciele akademiccy mają wakacje. 100 razy bardziej wolałabym tradycyjne zajęcia. Ale zawsze wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...

    Odpowiedz
  • Adw(2020-05-18 10:34) Zgłoś naruszenie 1332

    Pracownicy uczelni mają święto lasu. Wysyłają maila z materiałem i koniec roboty. Nie dziwota, że nie chcą wracać. Jakby faktycznie pracowali online czyli mieli normalne wykłady i ćwiczenia w tej formie to woleli by wrócić na uczelnie.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Ola (2020-05-18 23:47) Zgłoś naruszenie 102

    Ja osobiście nie lubię zdalnego nauczania wolę tradycyjne zajęcia tym nauczycielom trochę współczuję teraz to wcale nie jest takie proste przecież do takich zajęć trzeba się przygotować a następnie je poprowadzić i tak z każdą grupą. Następnie to sprawdzić odpowiedzieć na maile i to nie tylko od studentów ale i od współpracowników. No nie wiem czy to takie święto lasu

    Odpowiedz
  • Graza(2020-05-19 09:27) Zgłoś naruszenie 102

    Osd tej lżejszej pracy dostałam zapalenia ciesni nadgarstka. Mój czas pracy zwiekszył się o 50%. Za darmo.

    Odpowiedz
  • JAn(2020-05-18 15:15) Zgłoś naruszenie 63

    A mogłeś się uczyć gł..ie !

    Odpowiedz
  • Zażenowany studnet (2020-05-19 00:42) Zgłoś naruszenie 56

    3/4 wykładowców zada 10 preznetcji na zapas, wyślę książkę z Pdf i na koniec dowali test zrobiony przez informatyków na przestarzałych, niedomagających platformach pseudo elerningowych... Jest tyle sposób aby takie zajęcia miały sens i mogły być organizacowane w przyszłości. Co za problem nagrać 45 min czy półtora godzinny wykład(tak samo gadają do studentów w sali na żywo )do tego zagadnienia i każdy w swoim tempie by mógł sobie opracować. Ale lepiej rzucić 50 preznetcji, 30 książek po 500 stron i niech sobie czyta studnet Na ćwiczenia / praktyki można by chodzić do szkoły ale i tak wszyscy wiemy jak to wygląda. Jeżeli by się dopracowało platformy, przeskolilo starych profesorów to wykłady mogły by zostać na stałe online. Ćwiczenia praktycznie zależnie od kierunku. Gdzie są laboratoria to trzeba chodzić, inne zależy od ćwiczeń. Na ten moment elerning to jest porażka, nie wykorzystany potencjał. Studenci się wkurzają, wykładowcy mają płacone za wysyłane preznetacje i Pdf.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Katka(2020-05-19 14:33) Zgłoś naruszenie 32

    Trochę w tych komentarzach jest prawdy. Administracja dwa miesiące w domu a kasa wpływa na konto!! Gorzej personel gospodarczy portierzy recepcjonistki ochrona...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Warto rozważyć(2020-05-18 20:42) Zgłoś naruszenie 32

    Uczelnie powinny zlikwidować prace licencjackie i magisterskie i nie tylko w kwestii ekologii( oszczędność papieru). Docelowo jestem zdania aby zlikwidować studia licencjackie i aby wszystkie kierunki były pięcioletnie i wówczas ma się gwarancję, że taki student jest przeszkolony wzdłuż i wszerz( ale też bez przesady, obok nauki powinien być też czas na zabawę i nawiązywanie znajomości, żeby nie było, że jest reżim i za duży ucisk, bądźmy rozsądni), ale jednakże tak zrobić nie za bardzo można, to unia wymyśliła tą zmianę, by studia licencjackie wprowadzić. Uważam, że uczelnie wyższe powinny umożliwić studentom odbycie praktyki mając zawarte umowy z tzw. podmiotami zaufanymi - nie ma wówczas trudności gdzie praktykę odbyć, tylko jest pewność, że dana instytucja/branża/firma przyjmuje na praktyki i tylko wystarczy się do niej udać, zrobić co potrzeba, okazując skierowanie na praktyki, odbyć praktyki i potem zanieść zaświadczenie o dokonanej praktyce do uczelni, dziekanatu. Co do egzaminów licencjackich i magisterskich uważam tak: powinna być część praktyczna( ważna, ze względu na to czy kandydat odnajdzie się w danym zawodzie, egzamin praktyczny odbywa się pod okiem/patronatem pracodawcy u którego student odbywał praktyki i to on powinien określić stopień zaawansowania/przygotowania studenta do zawodu i wydać oprócz oceny uzasadnioną opinię o żaku) i teoretyczna( cześć teoretyczna nie będzie aż tak istotna co praktyczna, to znaczy egzamin pisemny miałby próg 40% do zdania, to w jakim stopniu człowiek się do niego przygotuje, pod względem starania i sumienności zależy od niego, jednakże musi sobie zdawać sprawę, że to życie później zweryfikuje przy szukaniu pracy czy jego wiedza, jaką nabył była tylko udawana, ściągana i na farcie zdał, czy może faktycznie się wziął do roboty i uzyskał przyzwoity wynik powyżej 60%, oczywiście uczelniom powinno zależeć by żacy otrzymywali wyniki takich egzaminów końcowych z kierunków kształcenia na poziomie przynajmniej 70%, to by podnosiło ich prestiż). Natomiast jedyne prace dyplomowe jakie zostałyby to tylko doktorskie - dla ludzi, którzy wiążą przyszłość z uczelnią w kierunku naukowym/profesorskim. A w kwestii egzaminu praktycznego, to przyszły pracodawca wystawiając ocenę i opinię o uczestniku tej części egzaminu ocenia jego umiejętności, zdolności rozwiązywanie problemów, kreatywność, myślenie twórcze itp. itd.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • ab(2020-05-31 11:30) Zgłoś naruszenie 20

    Studiowanie i praca na uczelni przypominają areszt domowy z obowiązkową edukacja. Egzaminy będą nagrywane. Tego nie było nawet w stanie wojennym. Najwyższa pora przejść na tryb normalny. A zarazić można się także podczas zakupów i to nie tylko COViD 19, ale grypą, zapaleniem płuc lub żółtaczka. Może sektor IT zarobił dość i bez uczelni?

    Odpowiedz
  • Studentka(2020-05-19 14:22) Zgłoś naruszenie 11

    Kiedy otworzą biblioteki uczelniane!? To ważne,egzaminy się zbliżają!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane