Jeśli projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych zostanie przyjęty, to nastaną trudne czasy dla agencji pracy tymczasowej. Przedsiębiorcy stracą jeden z głównych powodów, dla których zawierali z nimi umowy: uwolnienie od odpowiedzialności za pracownika
Przedstawiciele agencji pracy tymczasowych, z którymi się skontaktowaliśmy, nie chcą oficjalnie oceniać projektu przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości (obecnie trafił już do Sejmu). Słyszymy m.in., że „nasza agencja nie ma interesu w komentowaniu poczynań resortu” oraz że „zmiany oceniamy negatywnie, ale nie uważamy, by nasz głos mógł przesądzić o czymkolwiek w debacie o przyjęciu bądź odrzuceniu projektu ustawy”. Mówiąc wprost: agencje pracy tymczasowej nie chcą rozjuszyć rządzących. Nieoficjalnie jednak przyznają, że projektowane zmiany ich dotkną i to boleśnie.
– Faktem jest, że wielu przedsiębiorców zatrudnia pracowników tymczasowych, by w ogóle nie przejmować się procesem rekrutacji, wyborem osób do konkretnych zadań oraz w praktyce nie odpowiadać za ludzi, którzy faktycznie wykonują pracę na ich rzecz – mówi nam przedstawiciel jednej z agencji. Tymczasem po wejściu w życie nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary wszelkie te powody straciłyby na aktualności. Podmiot zbiorowy – czyli przedsiębiorca – będzie musiał bowiem interesować się procesem rekrutacji pracowników tymczasowych, ich przeszkoleniem, a następnie tym, czy odpowiednio wykonują pracę. Jeśli zaś nadal nie będzie się tym przejmował, a pracownik popełni przestępstwo (choćby nieumyślne), przedsiębiorcy grozić będzie wysoka kara finansowa. Tym samym wiele firm będzie wolało bezpośrednio zatrudnić daną osobę niż skorzystać z usług agencji.
Co w nowych regulacjach
Dziennik Gazeta Prawna

O samym projekcie ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych obszernie pisaliśmy w Tygodniku Gazeta Prawna z 22–24 lutego 2019 r. W największym skrócie warto przypomnieć, że zgodnie z projektowaną ustawą podmioty zbiorowe – czyli w praktyce przytłaczająca większość pracodawców – będą ponosiły odpowiedzialność karną za wszelkie przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego i przestępstwa skarbowe popełnione bezpośrednio w związku z ich działalnością przez reprezentantów, osoby dopuszczone do działania w ich imieniu oraz osoby zatrudnione. Szykowane kary będą bardzo dotkliwe, gdyż wynosić mają od 30 tys. zł do nawet 30 mln zł. Mają być odczuwalne dla każdej firmy, włącznie z biznesowymi gigantami.

TO TYLKO FRAGMENT ARTYKUŁU. CAŁOŚĆ PRZECZYTASZ W DZISIEJSZYM WYDANIU "TYGODNIKA GAZETA PRAWNA" >>>>>>