Jeśli projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych zostanie przyjęty, to nastaną trudne czasy dla agencji pracy tymczasowej. Przedsiębiorcy stracą jeden z głównych powodów, dla których zawierali z nimi umowy: uwolnienie od odpowiedzialności za pracownika
Przedstawiciele agencji pracy tymczasowych, z którymi się skontaktowaliśmy, nie chcą oficjalnie oceniać projektu przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości (obecnie trafił już do Sejmu). Słyszymy m.in., że „nasza agencja nie ma interesu w komentowaniu poczynań resortu” oraz że „zmiany oceniamy negatywnie, ale nie uważamy, by nasz głos mógł przesądzić o czymkolwiek w debacie o przyjęciu bądź odrzuceniu projektu ustawy”. Mówiąc wprost: agencje pracy tymczasowej nie chcą rozjuszyć rządzących. Nieoficjalnie jednak przyznają, że projektowane zmiany ich dotkną i to boleśnie.
– Faktem jest, że wielu przedsiębiorców zatrudnia pracowników tymczasowych, by w ogóle nie przejmować się procesem rekrutacji, wyborem osób do konkretnych zadań oraz w praktyce nie odpowiadać za ludzi, którzy faktycznie wykonują pracę na ich rzecz – mówi nam przedstawiciel jednej z agencji. Tymczasem po wejściu w życie nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary wszelkie te powody straciłyby na aktualności. Podmiot zbiorowy – czyli przedsiębiorca – będzie musiał bowiem interesować się procesem rekrutacji pracowników tymczasowych, ich przeszkoleniem, a następnie tym, czy odpowiednio wykonują pracę. Jeśli zaś nadal nie będzie się tym przejmował, a pracownik popełni przestępstwo (choćby nieumyślne), przedsiębiorcy grozić będzie wysoka kara finansowa. Tym samym wiele firm będzie wolało bezpośrednio zatrudnić daną osobę niż skorzystać z usług agencji.