Zatrudniony na czas próbny dostanie trwały angaż, a mający umowę terminową pożegna się z pracą. Wszystkiemu winne przepisy dotyczące służby wojskowej.
Pracownicy, którzy otrzymali kartę powołania do czynnej służby wojskowej, często obawiają się o to, co stanie się z ich dotychczasową pracą. Nie muszą. Dzięki powołaniu są bowiem chronieni przed zwolnieniem. [ramka 1]

Ramka 1

Co przysługuje
W okresie od dnia powołania pracownika do wojska aż do końca służby pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy. Chyba że zachodzą przesłanki uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym albo w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji zakładu pracy. Co więcej, powołanie do wojska anuluje również wypowiedzenie dokonane przez pracodawcę lub pracownika przed doręczeniem karty, jeżeli termin rozwiązania umowy miałby nadejść już w okresie ochronnym.
Prawnicy zwracają jednak uwagę, że przepisy dotyczące ochrony – zawarte w ustawie z 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2018 r. poz. 1459 ze zm.; dalej: u.p.o.o.) są sformułowane tak, że można mieć wątpliwości, czy przysługuje ona osobom zatrudnionym na czas określony. Takich rozterek nie będzie przy umowach na czas nieokreślony oraz na okres próbny (ustawa mówi o tym wprost). W odniesieniu do umów na próbę regulacje ustawy mogą jednak wprawić w zdumienie. Artykuł 118 ust. 3 u.p.o.o. ustala bowiem regułę, zgodnie z którą umowy na czas próbny uważa się za zawarte bezterminowo, jeśli okres ich obowiązywania kończyłby się już po powołaniu pracownika do czynnej służby wojskowej. A co z zatrudnionymi na czas określony? Ci nie są objęci działaniem przepisu. Z nimi stosunek pracy ustaje z upływem terminu wskazanego w umowie, nawet jeśli przypada on w okresie ochronnym (art. 118 ust. 5 u.p.o.o.).
Czy to niedopatrzenie czy celowy zabieg? Ministerstwo Obrony Narodowej, autor przepisu, zwraca uwagę, że zasady te obowiązują od 11 grudnia 1991 r. I od tamtego czasu nie uległy zasadniczym zmianom, gdyż nie budziły wątpliwości interpretacyjnych.
„Rozróżnienie przyznanych uprawnień wynika z charakteru prawnego umów na czas określony. W świetle utrwalonego stanowiska Sądu Najwyższego rdzeniem definiującym umowę o pracę na czas określony jest zapewnienie przez obie strony, że zatrudnienie będzie trwać właśnie przez określony okres, który ustaje w umówionym terminie.