Powodów, dla których kobiety wybierają bierność zawodową jest wiele, jednak najczęściej zajmują się domem i opiekują rodziną. Obowiązki rodzinne i domowe jako główną przyczynę zarówno zaprzestania, jak i niepodejmowania pracy wskazuje aż 70 proc. badanych niepracujących kobiet. Na opiekę nad dzieckiem jako barierę w podjęciu pracy wskazywało 41 proc. badanych. W dalszej kolejności pojawiły się: zajmowanie się domem – 27 proc., brak ofert pracy w okolicy – 24 proc., brak kontaktów, znajomości – 16 proc., stan zdrowia – 16 proc., a także poziom wykształcenia i wiek – po 11 proc.

Zaangażowanie zawodowe kobiet to kwestia istotna z perspektywy ich rozwoju czy budowania poczucia własnej wartości, ale przede wszystkim to ogromna korzyść dla budżetu gospodarstw domowych, a w konsekwencji całej gospodarki krajowej. Gdyby więcej kobiet pracowało, do 2025 roku budżet państwa mógłby zyskać nawet ponad 50 mld zł PKB oraz ponad 19 mld zł danin publicznych. Im więcej kobiet na rynku pracy, tym mniej nierówności społecznych, większa podaż pracy i konkurencja, a także wzrost wpływów z podatków i składek ZUS oraz spadek wydatków na świadczenia socjalne i pomoc społeczną.

– Stoimy przed wyzwaniem zaktywizowania ogromnej grupy posiadającej wielki, niewykorzystany dotąd potencjał i możliwości. Na zwiększeniu aktywności zyskają wszyscy: kobiety, rozszerzając swoje kompetencje, pracodawcy, ponieważ w obliczu problemów demograficznych i spadku liczby osób w wieku produkcyjnym zyskają wartościowych pracowników. A także cała polska gospodarka, bo jak pokazuje badanie, więcej pracujących kobiet to wyższy wzrost gospodarczy – zaznacza Anna Solarek, dyrektor ds. komunikacji i kontaktów zewnętrznych w Coca-Cola Poland Services.

Mapa barier

Z badania Deloitte i Coca-Coli wynika, że istnieje duże zróżnicowanie postrzegania roli kobiet i mężczyzn w życiu zawodowym i rodzinnym w poszczególnych województwach. Różne są też powody bierności zawodowej, deklarowane przez kobiety, w zależności od ich miejsca zamieszkania oraz ich wieku. Przykładowo na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Opolskiem najistotniejszą przyczyną dezaktywizacji kobiet jest zajmowanie się dziećmi, podobnie jest w innych częściach kraju. Jednak to, co różni te regiony, to fakt, że odsetek kobiet wskazujących opiekę nad dziećmi jako najważniejszą przyczynę jest tutaj najniższy i wynosi 38 proc. Dla porównania, na południu Polski, czyli m.in. w województwach: lubelskim, małopolskim, podkarpackim odsetek ten wynosi 41 proc., na północnym zachodzie 45 proc., a w kujawsko–pomorskim, podlaskim i warmińsko–mazurskim 46 proc.

Trzecią najczęstszą przyczyną dezaktywizacji jest brak ofert pracy w okolicy, w której mieszkają zapytane kobiety. Wskazuje na to 19–31 proc. kobiet w zależności od regionu. Jest to największy problem dla kobiet mieszkających na południu Polski, w województwach: lubelskim, małopolskim, podkarpackim i świętokrzyskim. Dla mieszkanek Śląska równie ważne jak kondycja lokalnego rynku pracy jest ich własne zdrowie, na które narzeka 19 proc. pań. Z kolei problemy ze zdrowiem są najmniej ważne dla mieszkanek Polski północnej. Mieszkanki południo-wschodnich województw częściej narzekają na brak kontaktów i znajomości – 20 proc. z nich mówi o tym jako o barierze w znalezieniu pracy. Dla tych ostatnich problemem jest także poziom wykształcenia (15 proc.) oraz brak certyfikatów i uprawnień (14 proc.).

Skłonić Polki do podjęcia aktywności zawodowej mógłby elastyczny czas pracy. Na taki warunek wskazała ponad połowa respondentek. Większość kobiet na obowiązki domowe przeznacza aż 37 godz. tygodniowo, dlatego równie pomocnym rozwiązaniem byłaby dla nich możliwość pracy z domu. Atrakcyjna staje się także praca na część etatu ze względu na rosnące płace – takiej możliwości oczekuje ponad jedna czwarta kobiet. W dalszej kolejności są takie rozwiązania jak zwiększenie dostępności żłobków i przedszkoli (20 proc.), pomoc pozostałych członków rodziny (13 proc.) oraz więcej wolnych dni w tygodniu (12 proc.). Co ważne, same kobiety są gotowe podjąć pracę, bo aż 72 proc. z nich zaakceptowałaby pracę wymagającą nauczenia się nowych umiejętności.

– Przedsiębiorcy popierają zmiany na rynku pracy zmierzające do popularyzacji elastycznego czasu pracy. Rynek pracy w wielu obszarach ewoluuje w stronę pracy zdalnej, kontraktowania kompetencji lub konkretnych usług i potrzeba elastycznego czasu pracy wpisuje się w ten trend. Ważne też, aby wprowadzone zostały rozwiązania systemowe pozwalające łatwiej godzić role zawodowe i rodzinne – mówi Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Między innymi w tym celu powołane zostało Forum Rynku Pracy ZPP, zespół tematyczny, którego obszarem zainteresowania i działalności jest rynek pracy.

Polki w siebie wierzą

Demografia nie działa na naszą korzyść – z roku na rok maleje liczba osób w wieku produkcyjnym. Biorąc pod uwagę postępujące starzenie się społeczeństwa, włączenie tej grupy kobiet do rynku pracy staje się więc absolutną koniecznością. Optymizmem napawa fakt, że nawet będąc poza rynkiem pracy, kobiety nie przestają wierzyć w siebie – 52 proc. biernych zawodowo kobiet uważa, że znalazłoby pracę w momencie, w którym zaczęłoby odpowiadać na ogłoszenia. Większość z nich zaakceptowałaby także pracę wymagającą nauczenia się nowych umiejętności. Coraz więcej kobiet odważnie też myśli o założeniu własnego biznesu. Polki oczekują jednak wsparcia i elastyczności ze strony osób bliskich, państwa, a przede wszystkim pracodawców. Kobiety nie boją się trudności w łączeniu obowiązków rodzinnych z pracą zawodową, nie odstrasza też ich nienormowany czas pracy.

– Naszym obowiązkiem jako pracodawców jest wspierać kobiety i pomagać im uwierzyć we własne możliwości. Ale zmian nie uda się wprowadzić bez większego zaangażowania mężczyzn. Dlatego z wielką przyjemnością przystąpiłem do klubu Male Champions of Change, zajmującego się promowaniem działań na rzecz równości płci – mówi Stoyan Ivanov, dyrektor generalny Coca-Cola Poland Services. – Głęboko wierzę, że należy inwestować w kompetencje i talenty kobiet oraz działać na rzecz poprawy warunków ich zatrudnienia. Niezależnie od tego, czy w prywatnej firmie, czy państwowej instytucji, wpływowi mężczyźni mogą ramię w ramię współpracować z kobietami tak, by firma rozwijała się jeszcze lepiej.

Wsparcie na samym początku drogi zawodowej jest bardzo ważne, dlatego Coca-Cola podjęła globalne zobowiązanie, by do 2020 roku zaktywizować zawodowo ponad 5 mln kobiet. Program narodził się z potrzeby inspirowania kobiet na całym świecie, zachęcając je do powrotu na rynek pracy czy założenia własnej firmy, a przede wszystkim wspierając je w budowaniu wiary we własne możliwości.

Wsparcie na starcie

W Polsce realizację tego celu umożliwia zainagurowany w październiku 2016 r. program „Sukces TO JA”, uruchomiony w partnerstwie z Fundacją Sukcesu Pisanego Szminką. Jego celem jest zwiększenie aktywności zawodowej kobiet poprzez dostarczenie im praktycznej wiedzy z zakresu kreowania kariery oraz tworzenia własnego biznesu. Podczas dwóch edycji programu, poprzez kursy online oraz bezpośrednie spotkania z trenerami, odbywające się cyklicznie w całej Polsce, udało się już przeszkolić blisko 10 tys. kobiet.

Badanie Deloitte „Ukryty potencjał polskiego rynku pracy. Kobiety nieaktywne zawodowo” jest rozwinięciem opublikowanego w 2017 r. raportu „Praca i przedsiębiorczość kobiet – potencjał do wykorzystania w Polsce”.

– Spożytkowanie niewykorzystanych dotąd zasobów pracy to obecnie główne wyzwanie polskiego rynku pracy, dlatego tak istotne było dla nas, aby pogłębić badanie sprzed roku i rozpoznać kluczowe bariery nieaktywności zawodowej kobiet. Tym razem postanowiliśmy też spojrzeć na kobiety w przekroju regionalnym i okazało się, że powody bierności zawodowej, a także oczekiwania finansowe oraz postrzeganie roli społecznej kobiety różnią się m.in. w zależności od ich miejsca zamieszkania. Dopiero ten sposób uwidacznia istotne różnice w odpowiedziach dotyczących kluczowych barier przy podjęciu pracy przez kobiety – zaznacza Julia Patorska, lider zespołu ds. analiz ekonomicznych Deloitte.

Aby odnieść sukces i przyciągnąć kobiety na rynek pracy, potrzebne jest zaangażowanie i wysiłek wszystkich – pracodawców, organizacji pozarządowych i rządu. Niezbędne są nowe rozwiązania systemowe, umożliwiające kobietom powrót do pracy po urlopie macierzyńskim i wychowawczym, takie jak zwiększanie dostępności żłobków i przedszkoli. Potrzebna jest elastyczność i wsparcie pracodawców w powrocie kobiet na stanowiska, pozwalające łatwiej godzić role zawodowe i rodzinne.

– Zrównoważony rozwój polskiej gospodarki wymaga inwestycji w kapitał ludzki. Obecnie wśród największych wyzwań rynku pracy są niewykorzystane zasoby ludzkie, zwłaszcza kobiet. Nie bójmy się wejścia na rynek pracy, bez względu na to, czy jesteśmy na początku kariery zawodowej, czy też w sile naszego wieku rozwojowego. Uwierzmy, że nasze kompetencje są niepowtarzalne i trudne do przecenienia – zaznacza Anna Solarek.

Kobiety w Polsce to ciągle ukryty, ale realny potencjał polskiej gospodarki. Ogromna ich liczba nie pracuje – bo zajmuje się domem i dzieckiem, opiekuje starszym członkiem rodziny lub po prostu nie szuka pracy, bo nie wierzy w siebie i swoje możliwości. Dlatego należy je aktywizować, budować w nich przekonanie, że ich kompetencje, doświadczenie i zdolności są bardzo potrzebne.

źródło: Materiały Prasowe