Autopromocja

Czas pracy jak zły sen. Czy nowy kodeks pracy oznacza koniec koszmaru

czas, zegar
czas, zegarShutterStock
17 lutego 2017

W najbliższym czasie możemy spodziewać się zmian w obrębie czasu pracy. Trwają bowiem prace nad nową kodyfikacją prawa pracy w Polsce, a ich efektem mają być dwa nowe kodeksy – dotyczące indywidualnych i zbiorowych stosunków pracy.

W 1930 r. angielski ekonomista John Maynard Keynes prognozował, że z upływem stulecia dzięki postępowi technologicznemu wszyscy będziemy pracować 15 godzin w tygodniu. Dziś wciąż na całym globie zostajemy w pracy dużo dłużej. Czy do spełnienia przepowiedni może przybliżyć nas rozwój sztucznej inteligencji i postępująca robotyzacja – trudno dziś wyrokować. Doświadczenie uczy nas jednak, że dziś firmy rzadziej decydują się na ograniczanie czasu pracy, a częściej zwalniają pracowników. Czy to ma szansę się zmienić? Niewykluczone. Na świecie słychać coraz więcej argumentów za skróceniem tygodnia pracy, a rządy – w tym również nasz – dostrzegają np. potrzebę prawnej regulacji przypadków gotowości do odbierania służbowych e-maili po godzinach pracy.

Zmiany w obrębie czasu pracy, które kiełkują na świecie, to zapewne jeszcze kwestia mniej lub bardziej odległej przyszłości. W tej najbliższej możemy jednak spodziewać się pewnych istotnych zmian na naszym krajowym podwórku. Trwają bowiem prace nad nową kodyfikacją prawa pracy w Polsce, a ich efektem mają być dwa nowe kodeksy – dotyczące indywidualnych i zbiorowych stosunków pracy. Tym samym z nowej perspektywy spojrzymy także na problemy czasu pracy. A niewątpliwe wiele w tym obszarze wymaga naprawy. Dziś eksperci, instytucje publiczne i politycy jednym chórem mówią o tym, że ta materia jest u nas zbyt skomplikowana – do tego stopnia, że dla wielu staje się niezrozumiała. Kwestie rozliczania czasu pracy przyprawiają o ból głowy niejednego pracodawcę i kadrową. Problemy, przed jakimi stają, interpretując niesamowicie zawiłe regulacje, skutkują licznymi błędami. Potwierdza to wciąż wysoka liczba naruszeń przepisów w obszarze czasu pracy, odnotowywanych przez Państwową Inspekcję Pracy. A że pracujemy coraz więcej, przybywa zwłaszcza nieprawidłowości związanych z nadgodzinami. Jak wynika z danych PIP, w ciągu ostatnich pięciu lat trzykrotnie podniósł się odsetek naruszeń polegających na nierekompensowaniu lub niewłaściwym rekompensowaniu pracownikom ponadnormatywnego czasu pracy (czasem wolnym albo dodatkiem za pracę po godzinach). W I kwartale 2016 r. dotyczyło to prawie 30 proc. skontrolowanych firm.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.