Armia chce zafundować wszystkim chętnym dofinansowanie do szkoleń do służby w nowej formacji.
Szczegółowe rozwiązania przewiduje projekt rozporządzenia ministra obrony narodowej w sprawie udzielania żołnierzom pełniącym terytorialną służbę wojskową dofinansowania kosztów studiów lub nauki albo stażu, kursu lub specjalizacji. Dokument trafił właśnie do uzgodnień międzyresortowych.
Żołnierz oddziałów terenowych może się ubiegać od armii o dofinansowanie szkolenia. Dowódca, zanim podejmie decyzję, musi sprawdzić, czy wnioskujący spełnia warunki do udzielenia dofinansowania. Chodzi o to, by szkolenia były zgodne z wymaganiami kwalifikacyjnymi dla określonej specjalności wojskowej. Nie może to być więc dowolny kurs, który nie ma nic wspólnego ze służbą w armii. Jeśli kształcenie trwa dłużej niż sześć miesięcy, dofinansowanie następuje po zaliczeniu przez żołnierza danego okresu kształcenia (semestru lub roku). Jeśli żołnierz nie wywiąże się z umowy i nie ukończy kursu, musi zwrócić armii pieniądze w terminie 14 dni po otrzymaniu wezwania.
Reklama
Taki pomysł nie podoba się gen. Waldemarowi Skrzypczakowi, byłemu wiceministrowi obrony narodowej. Jego zdaniem system zachęt jest źle skonstruowany, a do wojsk OT będą się zgłaszały osoby zainteresowane dodatkowymi szkoleniami, a nie służbą w armii. – To dowódca powinien określać potrzeby szkoleniowe. Jeśli w jednostce brakuje pięciu kierowców, to WKU powinno wybranym żołnierzom sfinansować ten kurs – wyjaśnia.
MON nie oszacowało skutków szkoleń dla żołnierzy OT. Podkreśliło tylko, że będą one organizowane w ramach środków przewidzianych na utworzenie nowej formacji. Przez najbliższe trzy lata resort zamierza wydać na ten cel ok. 4 mld zł. Rezerwiści mają otrzymywać co najmniej 320 zł miesięcznie za gotowość bojową i 200 zł za każdy udział w ćwiczeniach raz w miesiącu w weekend. Sprawy związane z uposażeniem mają być szczegółowo uregulowane w rozporządzeniu. Ale już obecnie nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP gwarantuje, że nie może ono być niższe niż 10 proc. najniższego uposażenia żołnierza zawodowego (obecnie 3200 zł).
Oddziały terytorialne mają być usytuowane w 380 powiatach. Każdy chętny będzie miał możliwość pełnienia służby na terenie miejsca zamieszkania. Będą się składać z trzech szczebli, na których będą współpracować z administracją centralną, wojewódzką i powiatową.