statystyki

Jak skutecznie reklamować buty kupione przez internet za granicą

autor: Małgorzata Raczkowska24.08.2016, 11:00; Aktualizacja: 24.08.2016, 11:18
internet, biznes

Czy kupujemy w sklepie krajowym, czy w zagranicznym, stacjonarnym, czy internetowym, mamy prawo do składania reklamacji przez dwa lata od dnia wydania towaru.źródło: ShutterStock

Pan Krzysztof wybierał się w Dolomity. Przed wyjazdem kupił markowe buty turystyczne w sklepie internetowym austriackiego przedsiębiorcy. Zapłacił słono, ale i tak mniej, niż wydałby w krajowym sklepie. Był przekonany, że dobrze ulokował pieniądze. Niestety, już na drugiej górskiej wycieczce buty się rozkleiły. Turysta natychmiast złożył reklamację u sprzedawcy, wysłał nawet zdjęcie zrobione telefonem komórkowym, ale firma wysyłkowa zaproponowała jedynie obniżenie ceny o około 10 euro, czyli nieco ponad 40 zł. – To zaledwie znikoma część ceny, jaką zapłaciłem za wadliwe buty – oburza się czytelnik. – Czy mam szansę wygrać konflikt z zagranicznym przedsiębiorcą – pyta.

Czy kupujemy w sklepie krajowym, czy w zagranicznym, stacjonarnym, czy internetowym, mamy prawo do składania reklamacji przez dwa lata od dnia wydania towaru. Ta zasada dotyczy wszystkich krajów Unii Europejskiej. Nie należy więc rezygnować z dochodzenia roszczeń.

Dobrze, że pan Krzysztof sfotografował uszkodzone buty. Podstawą reklamacji powinna być bardzo przekonująca dokumentacja szkody – mogą to być zdjęcia, można nawet nakręcić filmik, choćby zwykłym telefonem komórkowym. To pomoże udowodnić, że buty miały wady, a przede wszystkim – że były używane zgodnie z przeznaczeniem. Bo zarzutem niewłaściwego użytkowania chętnie posługują się zarówno krajowi, jak zagraniczni przedsiębiorcy.

Dokumentację należy dołączyć do listu reklamacyjnego. Trzeba w nim opisać okoliczności ujawnienia wady, bardzo dokładnie sprecyzować oczekiwania. Jeśli wada jest istotna, można domagać się nawet zwrotu pieniędzy. Sprzedawcy jednak najchętniej skłaniają się do naprawy, zwłaszcza właśnie butów. Można to zrobić na dwa sposoby: odesłać obuwie do naprawy przez sprzedawcę (koszt przesyłki, nawet zagranicznej, ponosi przedsiębiorca) lub zgodzić się na zwrot części zapłaty (czyli obniżenie ceny) i naprawić je w kraju, czy – jeśli naprawa musi nastąpić natychmiast – u miejscowego szewca.


Pozostało jeszcze 23% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • butonierek(2016-09-14 15:53) Zgłoś naruszenie 10

    ja wolę jednak kupować u krajowych producentów - jakoś za każdym razie jak kupowałem sobie buty w wojasie i je reklamowałem to nie było problemu i żadnych dziwnych jazd

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane