Klientowi odstępującemu od umowy na odległość nie można potrącić opłaty za przesyłkę, jeśli wcześniej dostał ją gratis. Takie pomniejszanie należnej kwoty jest niedopuszczalne.
Niedawno w rejestrze klauzul niedozwolonych pojawił się kolejny zapis z wzorca umowy sklepu internetowego. „W przypadku, gdy zwracany towar został wysłany na nasz koszt (przesyłka gratis lub inna promocja), kwota podlegająca zwrotowi zostanie pomniejszona o koszty wysyłki” – zastrzegał sobie jeden ze sprzedawców. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakazał stosowania tej klauzuli (wpis w rejestrze klauzul niedozwolonych nr 6220 z datą 8 grudnia 2015 r., na podstawie wyroku z 29 października 2015 r., sygn. akt XVII AmC 14900/13).
Reklama
Przedsiębiorca, który stosował zakwestionowaną klauzulę, w przypadku kiedy klient zwracał towar, miał zamiar potrącać należną kwotę o koszty wysyłki, które uprzednio zaoferował jako gratis w drodze promocji. SOKiK uznał, że takie postępowanie jest w świetle przepisów niedozwolone.

Reklama
Niestety podobne zapisy są dość często stosowane w umowach sklepów internetowych.
Chociaż ustawa o prawach konsumenta z 30 maja 2014 r. (Dz.U. poz. 827; dalej: u.p.k.) obowiązuje już od ponad roku (weszła w życie 25 grudnia 2014 r.), to niektóre zasady w niej zawarte nadal są nie w pełni respektowane przez niektórych przedsiębiorców.
Kiedy i jaka płatność
Ku przestrodze przypomnieć zatem należy zasady zwrotu kosztów wysyłki towaru w przypadku odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej na odległość albo poza lokalem przedsiębiorstwa. Sposób postępowania w tego typu przypadkach dotyczy bowiem przede wszystkim sklepów internetowych.
Dla zachowania większej przejrzystości należy rozróżnić dwa podstawowe rodzaje kosztów dostawy towaru:
1) koszt dostarczenia zakupionego towaru przez przedsiębiorcę konsumentowi lub wskazanej przez niego umowie,
2) koszt zwrotu towaru przez konsumenta sprzedawcy po odstąpieniu od umowy.
W pierwszym przypadku obowiązuje generalna zasada, zgodnie z którą przedsiębiorca (np. sklep internetowy) ma obowiązek niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy (art. 32 u.p.k.). Innymi słowy, sprzedawca zwraca wszystko, co od konsumenta otrzymał. Przykładowo: towar kosztował 90 zł, przesyłka 10 zł. Klient wydał 100 zł – tyle powinien otrzymać.
Wyjątek
Tylko wtedy, gdy konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, sprzedawca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów (art. 33 u.p.k). Przykładowo, jeżeli dany sklep internetowy oferuje kilka sposobów dostarczenia towaru (np. paczka zwykła, paczka priorytetowa, kurier), to w razie odstąpienia obowiązek zwrotu konsumentowi nie będzie obejmował różnicy między zwykłym najtańszym kosztem dostawy oferowanym przez sprzedawcę a wybranym przez konsumenta innym kosztem dostawy. [przykład]
Należy także przypomnieć, że zwrot wpłaconych kwot odbywać się powinien w ten sam sposób, w jaki dokonano wpłaty, chyba że strony postanowiły inaczej. W żadnym zaś wypadku konsument nie może ponosić jakichkolwiek kosztów takiego zwrotu.
Opłaty zwrotne
W odniesieniu do kosztów zwrotu rzeczy zaś obowiązek ich poniesienia spoczywa na konsumencie, który odstąpił od umowy.
Ograniczenia w tym zakresie są dwa. W myśl pierwszego ów obowiązek ponoszenia kosztów zwrotu rzeczy dotyczy wyłącznie kosztów bezpośrednich, czyli np. kosztów wysyłki paczki albo przesyłki kurierskiej. Na konsumencie nie ciąży zatem np. obowiązek wykupowania na swój koszt dodatkowych ubezpieczeń. Drugie ograniczenie dotyczy sytuacji, gdy sprzedawca nie poinformował nabywcy o tym, że w razie odstąpienia koszt zwrotu towaru spoczywać będzie na konsumencie. W tym wypadku wydatki związane z przesłaniem rzeczy sprzedawcy powinien ponieść on sam.
PRZYKŁAD
Za kuriera sklep pieniędzy nie odda, gdy kupujący wybrał tańszą dostawę
Klient zakupił towar kosztujący 90 zł, wybrał przesyłkę kurierską. Kosztowała 20 zł. Za najtańszy sposób dostawy trzeba było zapłacić 10 zł. Zdecydował się odstąpić od umowy. Dostanie zwrot 100 zł, jako że w przypadku gdy konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, sprzedawca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów.
Podsumowanie
Konstruując umowy z konsumentami, warto pamiętać o podstawowych zasadach ponoszenia kosztów transportu towarów. W przeciwnym razie sprzedawca może narazić się na to, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionuje zapisy umowy lub regulaminu i zostaną one wpisane do rejestru prowadzonego przez prezesa UOKiK. Co więcej, przy klauzuli abuzywnej pojawi się nazwa firmy, która ją zastosowała. To może wpłynąć negatywnie na wizerunek przedsiębiorcy wśród klientów. Koszty zaś z tym związane zapewne będą wyższe niż bieżące oszczędności poczynione na wysyłce towarów.