Chodzi o regulację zawartą w projekcie ustawy o prawach konsumenta. Zgodnie z nią, jeśli produkt zostanie raz naprawiony, przy kolejnym defekcie kupujący będzie mógł odstąpić od umowy, a sprzedawca odda mu całą zapłatę. Taka rękojmia ma trwać przez dwa lata. Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało projekt, tłumaczy, że chce uchronić konsumentów przed wpadaniem w spiralę napraw. Przedsiębiorcy mocno krytykowali ten pomysł. Zastrzeżenia zgłosiła też część posłów.

– Koszty będą olbrzymie i poniosą je wszyscy. To oczywiste, że konsument, który kupi samochód i po jednej naprawie będzie mógł żądać nowego, skorzysta z tej możliwości – przekonywał poseł Marcin Święcicki (PO).

Padły propozycje, by prawo do odstąpienia od umowy obowiązywało tylko wtedy, gdy po raz drugi jest naprawiany ten sam element. Zaprotestował przeciwko temu Jerzy Kozdroń, sekretarz stanu w MS. Zwrócił uwagę, że prawo do odstąpienia od umowy ma obowiązywać tylko przy istotnych wadach, i to stanowi wystarczające zabezpieczenie interesu przedsiębiorców. Większość członków komisji zgodziła się z tą argumentacją.

Przegłosowano natomiast inną poprawkę, na którą również nie zgadzało się MS, a mianowicie wydłużenie do 6 miesięcy okresu vacatio legis ustawy. Oznacza to, że firmy będą miały więcej czasu, aby przygotować się na wprowadzenie zmian (termin wymagany przez dyrektywę mija 13 czerwca).

Etap legislacyjny

Po I czytaniu