W przepisach brakuje definicji czynności leczniczo-rehabilitacyjnych. Niektóre urzędy ujmują je szeroko, inne wręcz przeciwnie. Tymczasem taka wykładnia ułatwiłaby niepełnosprawnym podatnikom lub ich opiekunom korzystanie z ulgi rehabilitacyjnej w PIT.
Podatniczka jest osobą niepełnosprawną (I grupa inwalidzka). Ona i jej mąż są współwłaścicielami samochodu osobowego (współwłasność małżeńska). Mąż dowozi żonę na zabiegi rehabilitacyjne po operacji kręgosłupa, a także na kontrolne wizyty lekarskie i badania laboratoryjne. Kobieta ma wątpliwości, czy koszty tych wszystkich dojazdów objęte są ulgą rehabilitacyjną.
Reklama

Reklama

Nie uwzględniane wizyty

Odliczeniu w ramach tej ulgi podlegają m.in. wydatki poniesione na używanie samochodu osobowego dla potrzeb związanych z koniecznym przewozem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne – w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym 2280 zł (art. 26 ust. 7a pkt 14 ustawy o PIT; t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.). Ulga przysługuje jednak wyłącznie w związku z używaniem samochodu stanowiącego własność (współwłasność) osoby niepełnosprawnej zaliczonej do I lub II grupy inwalidztwa lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną zaliczoną do I lub II grupy inwalidztwa (osobą na utrzymaniu jest członek rodziny, którego dochód roczny nie przekroczył 9 120 zł) albo dzieci niepełnosprawne, które nie ukończyły 16. roku życia. Ponadto ulga dotyczy wyłącznie dojazdów na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne.
Ministerstwo Finansów stoi więc na stanowisku, że niepełnosprawny nie odliczy nie tylko wydatków poniesionych na dojazdy samochodem na zakupy, wizyty w urzędach, lecz także na wizyty lekarskie w przychodni czy szpitalu w związku z badaniami (por. m.in. odpowiedź MF na interpelację poselską nr 13958/13).

Brak definicji

W praktyce mogą powstać wątpliwości, jak rozumieć pojęcie zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych, które uprawniają do korzystania z podatkowej preferencji. Przykładowo dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji indywidualnej z 24 maja 2012 r. (sygn. ILPB2/415-184/12-4/ES) potraktował to zagadnienie szeroko. Uznał, że podatniczka może odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej wydatki na dojazdy samochodem osobowym (stanowiącym jej współwłasność): do szpitala (pobyty potwierdzone wypisami szpitalnymi), na wizyty u lekarzy specjalistów, badania lekarskie i laboratoryjne. Kobieta wyjaśniła bowiem, że wszystkie badania, kuracje i konieczne opatrunki są zabiegami leczniczo-rehabilitacyjnymi. Również wszelkie wizyty w szpitalu czy u lekarzy specjalistów były związane z niezbędnymi zabiegami leczniczo-rehabilitacyjnymi.
W praktyce trudno więc jednoznacznie przesądzić, kiedy dojazd na wizytę u lekarza, do przychodni lub szpitala pozwoli skorzystać z ulgi w PIT. W praktyce istotny będzie charakter i cel takich wizyt. Nie można też zapominać o tym, że podatnik może być poproszony przez urząd o wykazanie, że zasadnie odliczył sobie ulgę rehabilitacyjną.

Potrzebne dokumenty

W przypadku omawianych wydatków na dojazdy nie jest wymagane posiadanie dokumentów stwierdzających ich wysokość. Nie trzeba więc przechowywać np. faktur czy rachunków na zakup paliwa. Organy podatkowe mogą jednak żądać od podatnika przedstawienia dowodów niezbędnych do ustalenia, że przysługiwało mu prawo do odliczenia i okazania w tym celu np. dokumentu potwierdzającego zlecenie i faktyczne odbycie niezbędnych zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych, co wynika bezpośrednio z art. 26 ust. 7c pkt 3 ustawy o PIT.
Wykazanie jedynie, że podatnik jest osobą niepełnosprawną i posiadaczem samochodu osobowego, z pewnością nie będzie wystarczające. W opisanym przykładzie podatniczka może odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej koszy dojazdów na rehabilitację kręgosłupa. Ryzykowne jest jednak odpisywanie od dochodów kosztów kontrolnych wizyt lekarskich czy dojazdów na bania laboratoryjne. Organy podatkowe mogą zakwestionować takie wydatki jako niezasadnie odliczone.

Odpłatność za zabiegi

W ramach ulgi rehabilitacyjnej odliczeniu podlegają również opłaty za zabiegi rehabilitacyjne (art. 26 ust. 7a pkt 6 ustawy o PIT). Ulga w tym wypadku nie jest limitowana.
Warto wskazać na wyrok NSA z 17 marca 2011 r. (sygn. akt. II FSK 1927/09), który uznał, że także operacja może być częścią rehabilitacji, tj. działania, którego efektem końcowym jest maksymalne przywrócenie sprawności poszkodowanemu. Zabieg chirurgiczny jest częścią rehabilitacji, gdy stanowi niezbędny i konieczny element zmierzający do przywrócenia ograniczonych funkcji, zmniejszenia następstw nieodwracalnych zmian lub wyrównuje je w takim stopniu, aby poszkodowanemu przywrócić społecznie przydatną sprawność. Przykładowo dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu stwierdził, że zabieg wszczepienia soczewki jest zabiegiem leczniczo-rehabilitacyjnym, więc opłata za jego przeprowadzenie (było to 4 tys. zł) podlega odliczeniu w ramach ulgi rehabilitacyjnej (interpretacja indywidualna z 24 lipca 2012 r., sygn. ILPB2/415-389/12-4/ES).
Nie zawsze jednak przebyte zabiegi, mimo że miały na celu poprawę zdrowia, będą uwzględniane w odliczeniu. Organy podatkowe zwracają uwagę, że ocena, jakie zabiegi wchodzą w zakres zabiegów rehabilitacyjnych, wykracza poza kompetencje organu podatkowego. Rozstrzygnięcie tej kwestii należy do lekarza specjalisty (por. m.in. interpretację dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 25 maja 2012 r., sygn. akt IPPB4/415-209/12-2/JK, podkreślał to również NSA w wyżej cytowanym wyroku). Warto więc zawsze mieć takie lekarskie zaświadczenie potwierdzające charakter przebytego zabiegu.