Przykładowo odwrócono wówczas zasady rozpoznawania zażaleń. O ile wcześniej regułą było rozpoznawanie środków odwoławczych przez sąd wyższej instancji, to reforma wprowadziła zasadę rozpoznawania zażaleń na postępowania wpadkowe poziome – czyli przez inny skład sądu tej samej instancji. Jednak przepisy były tak skomplikowane, że nie zawsze było wiadomo, który sąd jest właściwy do rozpoznania danego zażalenia, albo w jakim składzie ma to uczynić (jednego czy trzech sędziów). Swego rodzaju panaceum ma być przyjęcie zasady, zgodnie z którą, jeśli na postanowienie przysługuje zażalenie, a przepis nie określa, jaki sąd ma je rozpoznać, wówczas rozpoznaje je sąd II instancji.
Reforma wprowadziła również posiedzenia przygotowawcze, których cele mają być dwojakie – albo nakłonienie stron do polubownego zakończenia sprawy, a jak to się nie uda, to takie posiedzenie ma być wykorzystane do zaplanowania terminów rozpraw, przeprowadzania dowodów, słuchania świadków itp. Jednak przepisy dotyczące stawiennictwa ustalono zbyt sztywno. Przykładowo wymagają one osobistego udziału przedstawicieli organów spółek, jednostek samorządowych i rządowych czy banków. Dzięki zmianie wystarczająca będzie obecność pełnomocnika.