Wątpliwości urzędu wzbudził sposób sortowania ofert na platformie. Chodzi o to, że filtrowanie ofert „od najtańszej” nie uwzględnia opłaty za usługę serwisową doliczanej do części produktów (np. gdy kupujący korzysta z możliwości wysłania towaru oraz płatności przez serwis). Tym samym koszula za 39 zł z opłatą serwisową w wysokości 3,67 zł (widoczną dopiero po kliknięciu w ogłoszenie) plasuje się wyżej niż koszula za 40 zł, przy której nie ma dodatkowych opłat. Zdaniem prezesa UOKiK to przykład dark pattern, czyli praktyki wykorzystującej wiedzę na temat zachowań konsumenckich w internecie do wpływania na ich decyzje zakupowe w nieuczciwy sposób.
Kupujący zgłaszali również zastrzeżenia dotyczące usługi pakietu ochronnego. OLX przedstawia ją jako dodatkową ochronę umożliwiającą zgłoszenie otrzymania pustej paczki lub przedmiotu innego niż zamawiany w ciągu 24 godzin od odbioru. Ma to umożliwiać wstrzymanie przekazania pieniędzy sprzedającemu i ich zwrot do kupującego.