"Od początku chodziło nam dokładnie o to, że osoby skupujące roszczenia nie mogą być beneficjentami reprywatyzacji. Nie może być tak, że ktoś za 1500 zł kupuje kamienicę, a potem sprzedaje pojedyncze mieszkania za miliony" - powiedziała PAP działaczka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej Ewa Andruszkiewicz, komentując poniedziałkowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Według wiceministra sprawiedliwości i członka komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich Sebastiana Kalety NSA tym wyrokiem zakwestionował de facto wszystkie decyzje zwrotowe i odszkodowawcze wydane na rzecz nabywców roszczeń.

Ewa Andruszkiewicz przypomniała Sprawę Jolanty Brzeskiej, zamordowanej działaczki lokatorskiej, mówiąc, że kamienicę, w której kobieta mieszkała kupiono za 1600 zł, a mieszkanie Brzeskiej sprzedano za milion. "Na tym polega ta patologia" - podkreśliła Andruszkiewicz. "Sprzedawano za grosze kamienice, które nie należały do ratusza tylko do nas wszystkich" - powiedziała.

Reklama

Wyraziła nadzieję, że wyrok może być pierwszym krokiem do rozliczenia beneficjentów takiej reprywatyzacji. "Ci ludzie wciąż bezkarnie działają +w nieruchomościach+, robią to samo, niczego nie zwrócili" - podkreśliła.

Dodała, że choć nawet komisja reprywatyzacyjna uznała, że w sprawie reprywatyzacji zaszły nieodwracalne skutki prawne, powinno się doprowadzić do rozliczenia i przywrócenia poprzedniego statusu wielu nieruchomości.

Reklama

Córka Brzeskiej: Mama byłaby zadowolona

"Mama, gdy jeszcze żyła, bardzo to przeżywała, że ludzie tracą dach nad głową, mieszkania, w których się wychowali, na rzecz spekulantów, osób tak naprawdę nieuprawnionych, którzy tylko kupili te roszczenia" - powiedziała PAP Magda Brzeska, córka zamordowanej przed 11 laty Jolanty Brzeskiej, liderki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Kobieta mieszkała w kamienicy przy ul. Nabielaka 9 w Warszawie, która stała się jednym z symboli tzw. afery reprywatyzacyjnej. Spalone ciało Brzeskiej znaleziono w marcu 2011 r. w lesie w położonym na południowym krańcu Warszawy Powsinie. Śledztwo w sprawie śmierci prowadzi Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Nie ma jednak podejrzanych w tej sprawie.

Magda Brzeska, komentując poniedziałkowy wyrok i jego spodziewane konsekwencje, powiedziała: "Moja mama byłaby zadowolona".

Kaleta: Wielki sukces

"NSA wydał dzisiaj wyrok, którym zakwestionowane zostały de facto WSZYSTKIE decyzje zwrotowe i odszkodowawcze wydane na rzecz nabywców roszczeń. Sąd zakwestionował ten model reprywatyzacji. Przełomowy wyrok, tylko, że wydany jakieś 20 lat za późno" – napisał wiceminister sprawiedliwości. Dodał: "Wielki sukces".

Wiceminister wyjaśnił, że "łącznie NSA wydał dziś 4 wyroki o analogicznej treści. "To nie tylko ogród przy Szarej zreprywatyzowany na rzecz Macieja M., ale także kamienice na Krakowskim Przedmieściu, zrujnowane po wojnie, do których roszczenia nabyto za bezcen". Ocenił, że "długotrwała walka Komisji Weryfikacyjnej okazała się być skuteczna!".

Zapewnił, że "wszystkie sprawy prowadzone przez KW zostaną przeanalizowane pod kątem wydanego dziś wyroku". "Od lat walczymy o rozliczenie reprywatyzacji warszawskiej i ten wyrok nas do tego przybliża" - dodał. Zaznaczył, że "dzisiejszy wyrok zapadł w głośnej sprawie ogrodu jordanowskiego przy ul. Szarej".

Do wyroku również z odniósł się przewodniczący stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa Jan Śpiewak. "Naczelny Sąd Administracyjny właśnie wydał wyrok, że kupcy roszczeń reprywatyzacyjnych nie byli stronami w postępowaniach. Oznacza to, że setki, jeśli nie tysiące budynków musi natychmiast wrócić do miasta, a nielegalnie zarobiona kasa musi wrócić do państwa. Historyczny dzień" – napisał na Twitterze.

Dodał, że "prokuratura powinna zgłosić roszczenia do wszystkich nieruchomości S., M. (działacz podał nazwiska - PAP) i całej bandy adwokatów, którzy kupowali roszczenia za bezcen i potem stawali się właścicielami gigantycznych fortun". (PAP)

wnk/ lui/ mark/