Sprawa dotyczyła prokuratora w stanie spoczynku, który miał uchybić godności urzędu przez przejechanie na czerwonym świetle. Ukarano go za to upomnieniem (choć rzecznik dyscyplinarny wnosił o obniżenie uposażenia). Prokurator generalny wniósł odwołanie, domagając się wymierzenia kary nagany. Zarzucił wyrokowi naruszenie prawa materialnego, a konkretnie art. 127 prawa o prokuraturze (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 66 ze zm.). Przepis ten przewiduje, że do prokuratorów w stanie spoczynku stosuje się art. 104 ustawy o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2072), co znaczy, że również ich obowiązuje zachowanie godności urzędu. PG wskazał też, że przejechanie na czerwonym świetle jest bardzo niebezpieczne i mogło spowodować kolizję.
Obwiniony nie kwestionował swojej winy, ale uzasadniał czyn krótkim trwaniem światła zielonego i swoimi nie dość szybkimi reakcjami ze względu na wiek. Podkreślił, że wcześniej nigdy nie uchybił godności urzędu, a później nie popełnił już kolejnego wykroczenia. Przed przejechaniem na czerwonym świetle jedynie trzy razy przekroczył prędkość i zapłacił mandaty. Obawiał się jednak, że kolejne punkty karne spowodują utratę prawa jazdy, dlatego przy zatrzymaniu przez policję za to ostatnie wykroczenie pokazał legitymację prokuratorską.