Czekająca na podpis prezydenta nowelizacja prawa o ruchu drogowym i innych ustaw zawiera głównie przepisy zaostrzające kary za wykroczenia drogowe. Wbrew deklaracjom z uzasadnienia projektu korzystnych rozwiązań dla ofiar wypadków jest tyle, co kot napłakał. W zasadzie jedynym godnym uwagi przejawem troski prawodawcy o los pokrzywdzonych w wypadkach drogowych jest nowy rodzaj zabezpieczenia w formie miesięcznego świadczenia na zapewnienie środków utrzymania.
Pomoc dla ofiar
Zgodnie z art. 7533 kodeksu postępowania cywilnego sąd udziela tego zabezpieczenia na rzecz każdego uprawnionego w wysokości nie niższej niż kwota najniższej emerytury ani wyższej niż miesięczny dochód netto poszkodowanego (nie więcej jednak niż pięciokrotność najniższej emerytury). Zabezpieczenie można uzyskać w związku ze szkodą poniesioną na skutek czynu niedozwolonego noszącego znamiona:
  • jednego z przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji w ruchu lądowym, o których mowa w rozdziale XXI kodeksu karnego,
  • zabójstwa z użyciem pojazdu w ruchu lądowym,
  • umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z użyciem pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym.
Zdaniem prof. Ryszarda Stefańskiego z Uczelni Łazarskiego odwołanie się do modus operandi sprawcy, a nie do przestępstw stypizowanych w kodeksie karnym, jest krokiem w dobrym kierunku, bo umożliwi poszkodowanym uzyskanie świadczenia niezależnie od kwalifikacji prawnej czynu. Jednak, jak zauważa prof. Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w przypadku zabójstwa lub umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z użyciem pojazdu nowy przepis może okazać się równie dobrze normą martwą. Dlaczego?
Problematyczne znamiona
- Ponieważ wskazuje jasno, że chodzi o czyn „wyczerpujący znamiona”, a więc musiałoby to być przestępstwo, do którego znamion należy użycie pojazdu mechanicznego. Określenie to musiałoby więc być wpisane do przepisu, bo znamieniem jest taka cecha zdarzenia, która wprost wynika z przepisu mówiącego o danym przestępstwie - wyjaśnia prof. Małecki. - A w obowiązującym kodeksie karnym nie ma takiego zabójstwa ani takiego uszczerbku na zdrowiu, w którego znamionach określone byłoby, że sprawca popełnia je za pomocą pojazdu mechanicznego. Zatem w obecnym stanie prawnym wprowadzany przepis będzie pusty, bo odsyła do przestępstwa nieznanego ustawie karnej - dodaje.
Jak zaznacza prof. Małecki, oczywiście sprawca może dopuścić się zabójstwa przy użyciu samochodu. Tak samo jak może dopuścić się go przy użyciu noża czy broni palnej. Wówczas prokuratura, zamiast zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 177 par. 2 k.k. (wypadek ze skutkiem śmiertelnym), kwalifikuje dany czyn jako zabójstwo w zamiarze ewentualnym z art. 148 k.k.
- Sytuacje te jednak nie należą do znamion czynu zabronionego. Zabójstwo może być popełnione w rozmaity sposób, ale to nie znaczy, że każda taka okoliczność stanowi znamię czynu zabronionego. W obowiązującym kodeksie karnym, jeśli chodzi o narzędzie zbrodni, mowa jedynie o materiałach wybuchowych (art. 148 par. 2 pkt 4). Inne narzędzia zbrodni nie są sprecyzowane i nie stanowią znamienia czynu zabronionego - tłumaczy prawnik.
Zdaniem prof. Małeckiego, jeśli ustawodawcy chodziło o konkretny sposób popełnienia zabójstwa, a nie o przestępstwo, które jest zarzucone sprawcy, to lepiej było napisać, że chodzi o „czyn” wyczerpujący znamiona zabójstwa, które zostało popełnione z użyciem pojazdu mechanicznego. - Albo jest to tylko niefortunne sformułowanie przepisu, albo zapowiedź zmian w kodeksie karnym, z którymi mają być skorelowane te regulacje. Tak czy inaczej na tym etapie zmiany wprowadzają spore zamieszanie, gdyż kodeks karny nie zna takich czynów, o jakich mowa w tej nowelizacji - konkluduje prof. Małecki.
Ministerstwo Sprawiedliwości zapewnia jednak, że regulacje nie są zapowiedzią wprowadzenia do kodeksu karnego nowych typów czynów zabronionych, np. „zabójstwa drogowego”.
Im surowszy zarzut, tym gorzej dla poszkodowanych
- Wskazane w art. 7533 k.p.c. przestępstwa faktycznie nie są odrębnie stypizowanymi czynami zabronionymi w k.k., ale są kodeksowi znane. Podobnie jak używany w kodeksie zwrot „przestępstwa z użyciem przemocy”, np. art. 41a par. 1 k.k. - mówi Bartosz Jakubowski, zastępca dyrektora departamentu legislacyjnego prawa karnego w MS.
Jeśli zaś chodzi o posłużenie się sformułowaniem „wyczerpującego znamiona” to, jak tłumaczy sędzia Jakubowski, nie chodzi o znamiona ustawowe konkretnych typów przestępstw.
- Znamiona odnoszą się do przestępstwa zabójstwa i umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, natomiast dookreślanie „z użyciem pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym” wskazuje na przedmiot, którym posłużył się sprawca, co nie stanowi znamienia ustawowego w tych przypadkach, np. jak „z użyciem trucizny” - wyjaśnia sędzia. Dodaje, że z punktu widzenia aksjologicznego nie do obrony byłaby sytuacja, gdyby ustawa zawierała jedynie rozwiązanie ułatwiające dochodzenie swoich roszczeń pokrzywdzonemu przestępstwem nieumyślnym, a pokrzywdzony przestępstwem umyślnym o znacznie wyższej karygodności z takiej możliwości by nie mógł skorzystać.
Jak przyznaje prof. Stefański, choć przepis mógłby być sformułowany precyzyjniej, to jednak na końcu trzeba go interpretować w duchu intencji ustawodawcy. - Trudno zakładać, że racjonalny ustawodawca chciałby pozbawić możliwości skorzystania z nowego instrumentu kompensacyjnego poszkodowanych w zdarzeniu zakwalifikowanym jako zabójstwo, skoro przyznał taką możliwość poszkodowanym w wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Dlatego należałoby przyjąć wykładnię, w której znamię czynu nie odnosi się do konkretnego przestępstwa opisanego w ustawie, a opisu czynu przedstawionego w zarzutach prokuratora. I mam nadzieję, że w ten sposób przepis będzie stosowany, choć trzeba pamiętać, że przypadków, w których prokuratura stawia sprawcy wypadku zarzut zabójstwa, jest bardzo mało - zaznacza prof. Stefański.
W rękach sędziów
Ostatecznie wszystko będzie zależeć od podejścia sądów. Zdaniem mec. Pawła Kasprzyka, który zajmuje się m.in. odszkodowaniami za wypadki komunikacyjne, nie można wykluczyć, że wątpliwości interpretacyjne związane z użytym przez ustawodawcę sformułowaniem „czyn niedozwolony wyczerpujący znamiona” wykorzystają ubezpieczyciele w sporach z poszkodowanymi. I będą wnioskować o zabezpieczenie swoich roszczeń na podstawie nowo wprowadzonego przepisu.
- Podzielam wątpliwości prof. Mikołaja Małeckiego. Nie każda okoliczność popełnienia czynu zabronionego stanowi jednocześnie ustawowe znamię czynu zabronionego. Zatem ustawodawca powinien wykazać się większą precyzją. W mojej jednak opinii, ze względu na to, że zastrzeżenia budzi głównie odniesienie szkody do czynu niedozwolonego wyczerpującego znamiona: zabójstwa z użyciem pojazdu mechanicznego w ruchu drogowym lub umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z użyciem pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym, może to nie mieć dużego praktycznego znaczenia dla zakładów ubezpieczeń - zastrzega mec. Kasprzyk.
Wysokość kary / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe