Sprawa dotyczyła wpisów blogera sprzed kilku lat. Zdaniem powoda miały one na celu intencjonalne naruszanie dobrego imienia spółki. W pierwszej instancji Sąd Rejonowy Katowice-Zachód w Katowicach (wyrok z 25 maja 2021 r., sygn. akt III K 196/17) umorzył postępowanie w zakresie wszystkich zarzutów poza jednym. Stwierdził winę oskarżonego związaną z publikacją jednego wpisu sprzed ośmiu lat. Nie wymierzył mu jednak kary, uznając, że czyn nie miał wielkiej szkodliwości społecznej.
Sprawą zainteresowało się wówczas Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Przesłało ono swoje stanowisko do sądu odwoławczego. Wskazało, że kara wymierzona przez sąd I instancji była nieuzasadniona, ponieważ notka blogera była wiernym przytoczeniem wypowiedzi ministra finansów zawartej w piśmie do marszałka Senatu RP na temat toczącego się ówcześnie postępowania UOKiK. A cytowany dokument był publicznie dostępny w internecie na oficjalnych stronach urzędowych.