Tak wynika z odpowiedzi Joanny Misztal-Koneckiej, nowo powołanej prezes Izby Cywilnej SN, na pytanie DGP zadane tuż po wyroku luksemburskiego trybunału.
W zeszłą środę odpowiedział on na pytania prejudycjalne, jakie wyszły z IC SN. Sędziowie chcieli wiedzieć, czy bezstronny i ustanowiony zgodnie z prawem jest sąd, w którym zasiada osoba powołana na urząd sędziego SN z naruszeniem procedury. Pytanie dotyczyło postanowienia wydanego przez Aleksandra Stępkowskiego, który znalazł się w SN dzięki rekomendacji obecnej, kontestowanej Krajowej Rady Sądownictwa. TSUE odpowiedział, że w sytuacji, gdy IC SN stwierdzi, że postanowienie to było wydane przez organ niebędący niezawisłym i bezstronnym sądem, izba będzie zobowiązana do uznania takiego orzeczenia za niebyłe.