Rząd argumentuje, że nowelizacja przepisów jest konieczna z uwagi na kryzys migracyjny. Masowo przybywa uchodźców i imigrantów, rozwija się zjawisko przemytu ludzi, a ponadto od dłuższego czasu daje się zauważyć nadużywanie procedur uchodźczych przez migrantów ekonomicznych. Dlatego rząd musi sięgać po środki, które z jednej strony pozwolą sprawniej przeprowadzić postępowania w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy zewnętrznej, a z drugiej będą sprzyjać zapewnieniu bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i ochronie porządku publicznego. – Osoby nadużywające procedur i traktujące je instrumentalnie wyłącznie w celu przekroczenia granicy Schengen i dalszej nielegalnej migracji nie powinny uzyskać prawa wjazdu i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – uzasadnia projekt rząd.
Zaproponowane rozwiązanie nie podoba się opozycji. – Projekt, który przedłożył rząd, łamie wiele przepisów prawa krajowego i międzynarodowego. Nie namawiamy do hurtowego przyjmowania cudzoziemców, ale apelujemy o zagwarantowanie procedur, które są zgodne z prawem. To robienie z ludzi zakładników, skoro mają być odsyłani na granicę. Zostaną pozbawieni pomocy humanitarnej, a do jej zapewnienia jesteśmy zobowiązani. Wiemy, że bezpieczeństwo i życie tych ludzi jest zagrożone. Przedstawiona propozycja nie rozwiązuje żadnego problemu – mówi Urszula Zielińska, posłanka KO.
Grzegorz Niemiec, zastępca komendanta głównego Straży Granicznej, tłumaczy, że sytuacja, z którą mamy teraz do czynienia, jest nadzwyczajna. Proponowana nowelizacja jest odpowiedzią na tę nadzwyczajną sytuację.
Reklama
– Aby ją zobrazować, podam kilka liczb. W 2018 r. na granicy zielonej z Białorusią zatrzymano dwie osoby. Do 12 września 2021 r. odnotowaliśmy 6162 takie incydenty. Dlatego musimy podjąć działania niezbędne do tego, aby przywrócić porządek na granicy państwowej, która jest jednocześnie granicą Unii Europejskiej. Straż Graniczna ponosi odpowiedzialność nie tylko przed państwem polskim, lecz także władzami innych krajów. Do tego zobowiązują nas traktaty międzynarodowe. Działania na granicy są podejmowane również dla dobra samych cudzoziemców. Rośnie liczba osób, które starają się zarobić na przemycie ludzi. Nowe regulacje mają ograniczyć ten nielegalny proceder – argumentuje Grzegorz Niemiec.
W trakcie prac nad projektem zaproponowano kilka poprawek. Jedna z nich zakłada wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym za niszczenie zasieków i ogrodzenia granicznego ma grozić kara od sześciu miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności, a w przypadkach mniejszej wagi – grzywna. ©℗
Losy cudzoziemców w rękach Straży Granicznej
Rząd pracuje również nad innymi projektami nowelizacji ustawy o cudzoziemcach. Jeden z nich, który jest już po konsultacjach, zakłada, że obcokrajowiec, który nie zgodzi się z decyzją Straży Granicznej (np. zobowiązującą go do powrotu), będzie mógł odwołać się do komendanta głównego Straży Granicznej. Zastrzeżenia do projektu, który przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, złożyli m.in. rzecznik praw obywatelskich, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Stowarzyszenie Interwencji Prawnej. Nie zgadzają się m.in. na scedowanie kompetencji szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców na komendanta głównego Straży Granicznej jako organu wyższego stopnia w sprawach np. związanych ze zobowiązaniem cudzoziemca do powrotu, przedłużenia terminu dobrowolnego wyjazdu, cofnięcia zakazu ponownego wjazdu, udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych lub pobyt tolerowany. Wskazują, że skoro organy Straży Granicznej wydają te decyzje w pierwszej instancji, środek odwoławczy będzie skuteczniejszy, gdy właściwym do jego rozpoznania będzie organ zewnętrzny w stosunku do SG, tak jak jest obecnie. To uprawnienie powinno więc pozostać przy szefie Urzędu do Spraw Cudzoziemców. MSWiA nie ma jednak zamiaru wycofać się ze swojej propozycji. ©℗
Etap legislacyjny
Projekt nowelizacji ustawy po pierwszym czytaniu