Projekt odpowiedzi dla KE ma być gotowy jeszcze w tym tygodniu. Termin na jej udzielenie mija 16 sierpnia, a więc w przyszły poniedziałek. – Niewykluczone, że prześlemy ją w piątek, wcześniej jej treść będzie podlegać roboczym ustaleniom z innymi ośrodkami decyzyjnymi – twierdzi nasz rozmówca z KPRM.
Na pewno skonsultowania treści odpowiedzi oczekują ziobryści. – KPRM zawsze uzgadnia z nami takie stanowiska – zwraca uwagę jeden z nich. Pytanie jednak, czy chodzi o skonsultowanie czy złożenie oficjalnego votum separatum. Nie jest tajemnicą, że Solidarna Polska jest zwolennikiem utrzymania twardego kursu wobec Brukseli, zakładającego nierespektowanie orzeczenia TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Trybunał – zdaniem ziobrystów – wychodzi poza swoje traktatowe kompetencje.
W poprzednim miesiącu TSUE najpierw nakazał zamrożenie ID SN, a kolejnego dnia wydał wyrok uznający system dyscyplinowania sędziów za niezgodny z europejskim prawem. Kilkanaście dni później I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska dwoma zarządzeniami zamroziła działalność Izby Dyscyplinarnej.
Reklama
Według naszych ustaleń decyzjom Manowskiej przyjrzy się Komisja Europejska. – Odnotowujemy dwa zarządzenia wydane przez I prezes Sądu Najwyższego 5 sierpnia 2021 r., które teraz będziemy wnikliwie analizować – informuje rzecznik prasowy KE. – Przypomnę, że polskie władze do 16 sierpnia 2021 r. mają poinformować Komisję o środkach podjętych w celu zastosowania się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 15 lipca oraz do postanowienia o środku tymczasowym wiceprezes Trybunału z 14 lipca – dodaje. Bruksela nie chciała oficjalnie komentować zapowiedzianego przez prezesa PiS pomysłu zlikwidowania ID SN.
Równolegle do prac nad odpowiedzią dla KE mającą zarysować plan działań polskiego rządu trwają przygotowania do dalszej reformy polskiego sądownictwa, która z jednej strony miałaby wyjść naprzeciw oczekiwaniom Brukseli (i pozwolić uniknąć kar finansowych), a z drugiej – pozwolić obozowi rządzącemu na dokończenie zmian. – Dopracowujemy pakiet, o którym mówił Jarosław Kaczyński – twierdzi polityk Solidarnej Polski.
W wywiadzie dla PAP prezes PiS przypomniał, że likwidację Izby Dyscyplinarnej przewidywała reforma przygotowywana jeszcze przed wyrokiem TSUE przez byłą wiceminister sprawiedliwości Annę Dalkowską (odeszła z resortu w kwietniu) i – jak mówił – „już kilka miesięcy temu była omawiana i pozytywnie zaopiniowana przez komitet ds. bezpieczeństwa”. Jak twierdzi nasz rozmówca z otoczenia premiera, chodzi m.in. o pomysł spłaszczenia struktury sądów. Pytanie, czy w pakiecie nie znajdą się też propozycje zmian, o których mówiła w weekend w DGP Małgorzata Manowska. Koncepcja zakłada, że członków KRS najpierw wybierałoby środowisko sędziowskie, a ostatecznego wskazania dokonałby parlament. Z kolei ID zostałaby rozwiązana, a kandydatów do nowej losowano.
Czy propozycje I prezes i deklaracja szefa PiS wystarczą, by zakończyć spór z Brukselą? Eksperci mają wątpliwości. – Myśl przewodnia prezesa PiS brzmi: „Zlikwidujemy ID SN, zlikwidujemy problem”, podczas gdy odpowiedzialność sędziów jest elementem sądownictwa, który musi funkcjonować. Nie wiemy jednak, jak to zostanie rozwiązane poza tym, że Jarosław Kaczyński jest za zniesieniem sędziowskich immunitetów. Ale takie rozwiązanie jest przecież niezgodne z konstytucją – podkreśla prawniczka Barbara Grabowska-Moroz. Jak dodaje, powstaje również pytanie o ID SN. – Narracja była taka, że członkowie izby są pełnoprawnie powołanymi, niezawisłymi sędziami, a teraz jest przekaz: „Likwidujemy was”. Czy to jest konsekwentne i czy jest możliwe usunięcie tych sędziów ustawą? – zauważa. TSUE w wyroku uznał wątpliwości co do niezawisłości członków ID SN za uzasadnione. – Co zatem z tymi sędziami zrobić? Czy zostaną przydzieleni do innych izb SN? Przecież ustaliliśmy, że nie są niezawiśli. Czy w ramach innych izb będą bardziej niezawiśli? – zastanawia się prawniczka.
W tle konfliktu o sądownictwo jest Krajowy Plan Odbudowy. Oficjalnie zarówno rozmówcy w Brukseli, jak i w Warszawie nie łączą tych dwóch spraw. Ale z naszych nieoficjalnych rozmów wynika, że rozstrzygnięcia nie należy także spodziewać się zbyt szybko. – Sądzę, że z uwolnieniem KPO poczekają na naszą odpowiedź w sprawie TSUE, by mogli pokazać europarlamentowi, jak to dociskają Polskę i Węgrów – ocenia nasz rozmówca z rządu.