Jak przypomniano, przenoszenie sędziego w stan spoczynku jest związane bezpośrednio z dwiema konstytucyjnymi zasadami – nieusuwalności sędziów i powoływania ich na stanowisko na czas nieokreślony. Mają one zagwarantować niezależność wymiaru sprawiedliwości od pozostałych władz i zapewnić niezawisłość orzekania. Sędzia może zostać jednak przeniesiony w stan spoczynku w dwóch przypadkach: gdy dalszą pracę uniemożliwia mu stan zdrowia lub utrata sił. Jak podkreślił SN, takie przeniesienie może nastąpić również wbrew woli zainteresowanego, pod warunkiem że jest zgodne z konstytucyjnymi gwarancjami. Dokonuje go jednak odpowiedni organ – w tym przypadku KRS – a nie lekarz orzecznik ZUS, który ocenia jedynie zdrowie sędziego.
To właśnie KRS powinna w toku postępowania ocenić moc dowodową takiego orzeczenia. Nie ma więc miejsca na żaden automatyzm, nawet jeśli lekarz stwierdzi, że sędzia jest trwale niezdolny do pełnienia swojej funkcji. To zaledwie przyznanie możliwości, by organ podjął dalsze decyzje.