„Jestem głęboko przekonana, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest w pełni niezależna w sprawowaniu ustawowo jej przypisanej jurysdykcji, a sędziowie tej Izby są w pełni niezawiśli w orzekaniu. Mając powyższe na względzie, a także w związku z jego dezaktualizacją, postanowiłam uchylić Zarządzenie nr 55/2020 p.o. Pierwszego Prezesa SN z dnia 5 maja 2020 r. o wykonaniu postanowienia TSUE z dnia 8 kwietnia 2020 r. o zastosowaniu środków tymczasowych w sprawie C-791/19.” - pisze w oświadczeniu Małgorzata Manowska.

Prezes uzasadnia swoją decyzję tym, że w sytuacji, gdy z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy tworzącej organizację międzynarodową wynika, że prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, ma ono wówczas pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami. Na podstawie tego unormowania Konstytucji RP sędziowie zapewniają skuteczną ochronę prawną w dziedzinach objętych prawem Unii, zgodnie z art. 19 ust. 1 zd. 2 Traktatu o Unii Europejskiej.

Według prezes, z tego przepisu TUE wynika również, że prawo europejskie nie obejmuje dziedziny, jaką jest organizacja wymiaru sprawiedliwości, bowiem to państwa członkowskie posiadają kompetencje w tym zakresie. Z Traktatów tworzących UE jasno wynika więc, że Rzeczpospolita Polska nie przekazała Unii kompetencji do stanowienia prawa w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 176 ust. 2 Konstytucji RP, ustrój i właściwość sądów oraz postępowanie przed sądami określają ustawy. Przepis ten przesądza, że w obszarze tym wyłączną kompetencję stanowienia prawa posiadają Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej współdziałające z Prezydentem RP, zaś prawu Unii Europejskiej nie przysługuje w tej dziedzinie pierwszeństwo przed uregulowaniami ustaw. Te ustrojowe zasady potwierdzone zostały w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2021 r. w sprawie P 7/20.

Manowska podkreśla, że wyłączne kompetencje do określania instytucjonalnych ram funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości posiada polski Ustawodawca i wobec kontrowersji i emocji, które zagadnienie to wywołuje - czas najwyższy, by z tych kompetencji skorzystał, mając na względzie dobro wspólne obywateli, którym jest Rzeczpospolita Polska.

Przypomnijmy, że zarządzenie Pierwszego Prezesa SN Nr 55/2020 z 5 maja 2020 r. o wykonaniu postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8-04-2020 r. o zastosowaniu środków tymczasowych w sprawie C-791/19 oraz o uchyleniu zarządzenia z dnia 20-04-2020 r. prezes SN wstrzymywało przekazywanie spraw dotyczących postępowań dyscyplinarnych sędziów, należących do właściwości SN - ID i do czasu wydania wyroku przez TSUE miały być przekazywane do sekretariatu pierwszego prezesa SN.

Jak tłumaczy rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski, decyzja prezes Manowskiej otwiera możliwość orzekania przez Izbę również w sprawach dyscyplinarnych. "Nie istnieją żadne ogólne wytyczne, które mówią, jakie sprawy i kiedy mają być rozpoznawane. Decyzje podejmują składy orzekające, a po uchyleniu zarządzenia dojdą do tego sprawy, które wpłynęły do SN od kwietnia 2020 r." - powiedział.

Zdaniem konstytucjonalisty dr hab. Mariusza Bidzińskiego Prezes Manowska uchylając zarządzenie o wykonaniu postanowienia TSUE "wpisuje się w linię polityczną, a nie wypełnia swoje obowiązki, które wynikają z litery prawa".- Zmiana ta stanowi kolejną próbę odseparowania polskiego porządku prawnego od unijnego, co wynika zarówno z traktatów jak i Konsytytucji RP. Prezes Manowska powinna podtrzymać postanowienie do czasu dostosowania prawa w zakresie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej do prawa UE - mówi w rozmowie z gazetaprawna.pl