Obwiniona radca prawna nie zdobyła ani jednego punktu szkoleniowego z wymaganych w każdym okresie szkoleniowym 40 pkt. Za to izbowy sąd dyscyplinarny ukarał ją naganą. Po rozpatrzeniu odwołania Wyższy Sąd Dyscyplinarny utrzymał tę karę. Obrońca wniósł więc kasację do Izby Dyscyplinarnej SN. Zarzucił WSD rażące naruszenie prawa przez błędne przyjęcie, że samorząd radców prawnych ma kompetencje do nakładania obowiązku uczestniczenia w szkoleniach oraz karania za jego niewykonywanie.
Obecna na rozprawie zastępca rzecznika dyscyplinarnego wniosła natomiast o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej, gdyż w orzecznictwie istnieje już ugruntowany pogląd, że samorząd taką kompetencję ma. Podniosła również, że kara nagany jest w tym wypadku odpowiednia i adekwatna do czynu.
Reklama
Z tą interpretacją zgodził się skład orzekający, wskazując, że podstawa do takich działań wynika z samej ustawy o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 75 ze zm.).
Także zasady etyki i wykonywania zawodu wprowadzają obowiązek dbania o stały rozwój zawodowy, w tym poprzez udział w szkoleniach organizowanych przez organy samorządu (art. 14 kodeksu etyki stanowi, iż „Radca prawny ma obowiązek dbać o rozwój zawodowy poprzez kształcenie ustawiczne. Radca prawny obowiązany jest brać udział w szkoleniach zawodowych na zasadach określonych przez właściwy organ samorządu”). Wymogi te gwarantują także obywatelom, że osoby świadczące profesjonalne usługi prawne mają odpowiednią i aktualną wiedzę. Jak uznał skład orzekający, nie można usprawiedliwiać braku udziału w szkoleniach, jak próbowała robić to obwiniona, tym, że zdobywa wiedzę ad hoc na bieżąco, w ramach świadczenia pomocy prawnej. Jej zaniedbanie było oczywiste i nie znajduje żadnego usprawiedliwienia. Słusznie więc sądy korporacyjne uznały, że niedopełnienie obowiązku udziału w szkoleniach zawodowych i podnoszenia kwalifikacji jest przewinieniem dyscyplinarnym. Sędziowie ID w całości podzielili ocenę i rozstrzygnięcie sądów niższych instancji. Skład orzekający wskazał też, że wszelkie wątpliwości co do uprawnień samorządu zawodowego w tym zakresie zostały już rozwiane – może on wymagać udziału w szkoleniach przez siebie organizowanych i wyciągać konsekwencję za niedopełnienie tego.