Nadzwyczajny – choć trwający już ponad rok – stan państwa, związany z epidemią wirusa SARS-CoV-2, wywołał dodatkowy impuls władzy publicznej do ingerencji w dotychczasowy porządek prawny, głównie poprzez stworzenie nowych konstrukcji prawnych, lecz także istotną modyfikację interpretacji prawa już wcześniej obowiązującego. Istotne zagrożenie bezpieczeństwa, zdrowia i życia obywateli dało też asumpt do nowych, niestandardowych działań władz publicznych i to zarówno w sferze władzy ustawodawczej, wykonawczej, jak i sądowniczej. I nie chodzi tu już o powszechnie podnoszony brak formalnego zarządzenia stanu nadzwyczajnego, który w istocie nieco „naokoło”, ale przecież wprowadzono, ogłaszając 13 marca 2020 r. na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stan zagrożenia epidemicznego, a 20 marca 2020 r. – stan epidemii. Chodzi o nowy sposób podejścia do obowiązujących i utrwalonych sposobów wykładania i interpretowania regulacji prawnych, z jakim mamy coraz częściej do czynienia. Działania te w sposób coraz bardziej oczywisty wprowadzają wątpliwości co do trwałości dotychczasowych gwarancji ochrony praw i wolności, stawiając pod znakiem zapytania trwałość obecnego porządku prawnego. Stają się też – poprzez ich większą powszechność oraz wielokierunkowość – coraz częściej akceptowalne i wchodzą niejako do powszechnego użycia w życiu codziennym.
O ile część podejmowanych działań można było zaakceptować, szczególnie w początkowym etapie stanu epidemii, uzasadniając je potrzebą dość nagłej i chaotycznej legislacji np. w celu dostosowania struktury organizacyjnej służby zdrowia do nadzwyczajnych warunków czy też wprowadzenia nowych prawnych form działania administracji (jak np. polecenia prezesa Rady Ministrów wydawane w formie decyzji z rygorem natychmiastowej wykonalności i bez potrzeby szczegółowego uzasadniania), o tyle z czasem działalność organów władz publicznych zdaje się wskazywać, że mamy do czynienia ze swoistym wykorzystywaniem stanu epidemii do zwiększenia zakresu zawłaszczanych kompetencji jako elementu wykorzystującego nadzwyczajne okoliczności i coraz bardziej powszechne zagrożenie epidemiczne.