statystyki

Za negowanie procedur naukowiec może stracić pracę na uczelni

autor: Michał Culepa04.11.2020, 07:52; Aktualizacja: 04.11.2020, 08:51
Adiunkt zatrudniony na jednym z wydziałów Uniwersytetu Warszawskiego w 2015 r. wystąpił o rozpoczęcie procedury habilitacyjnej. Nie zdobył jednak kolejnego stopnia naukowego, i to nie z powodów merytorycznych (np. negatywnej oceny dotychczasowej pracy jako wykładowcy na uczelni i dorobku naukowego), ale czysto formalnych – odmówił bowiem przygotowania autoreferatu habilitacyjnego w języku angielskim. Twierdził, że taki wymóg jest niezgodny z konstytucją i ustawą o języku polskim.

Adiunkt zatrudniony na jednym z wydziałów Uniwersytetu Warszawskiego w 2015 r. wystąpił o rozpoczęcie procedury habilitacyjnej. Nie zdobył jednak kolejnego stopnia naukowego, i to nie z powodów merytorycznych (np. negatywnej oceny dotychczasowej pracy jako wykładowcy na uczelni i dorobku naukowego), ale czysto formalnych – odmówił bowiem przygotowania autoreferatu habilitacyjnego w języku angielskim. Twierdził, że taki wymóg jest niezgodny z konstytucją i ustawą o języku polskim.źródło: ShutterStock

Pracownik naukowy, który kwestionuje reguły uzyskiwania stopni naukowych i w wyznaczonym terminie nie uzyskał wyższego stopnia naukowego, może być zwolniony z pracy, nawet gdy jest w wieku przedemerytalnym – orzekł Sąd Najwyższy.

Adiunkt zatrudniony na jednym z wydziałów Uniwersytetu Warszawskiego w 2015 r. wystąpił o rozpoczęcie procedury habilitacyjnej. Nie zdobył jednak kolejnego stopnia naukowego, i to nie z powodów merytorycznych (np. negatywnej oceny dotychczasowej pracy jako wykładowcy na uczelni i dorobku naukowego), ale czysto formalnych – odmówił bowiem przygotowania autoreferatu habilitacyjnego w języku angielskim. Twierdził, że taki wymóg jest niezgodny z konstytucją i ustawą o języku polskim. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że naukowiec miał w dorobku publikacje w zagranicznych periodykach, a także tłumaczenia obcojęzycznych publikacji ze swojej dziedziny (także z języka angielskiego). W efekcie habilitacja nie doszła do skutku.

Na to wszystko nałożyły się zmiany przepisów ograniczające możliwość zatrudniania pracowników naukowych, którzy w ustalonym czasie nie uzyskali kolejnych stopni naukowych. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami prawa o szkolnictwie wyższym pracownik na stanowisku adiunkta bez habilitacji mógł pracować tylko osiem lat. UW ustalił w statucie maksymalny okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta pracowników naukowych mających stopień doktora na 11 lat. Jeżeli w tym czasie pracownik nie uzyskał kolejnego stopnia naukowego, uczelnia miała prawo rozwiązać z nim stosunek pracy.

Tak się też stało z opisywanym adiunktem, który po fiasku postępowania habilitacyjnego został zwolniony z pracy za wypowiedzeniem. Od tej decyzji władz uniwersyteckich odwołał się do sądu. W I instancji uzyskał korzystne orzeczenie. Sąd przywrócił go do pracy. Wskazał przy tym, że uniwersytet co prawda miał prawo rozwiązać z nim stosunek pracy, ale dopatrzył się naruszenia zasad współżycia społecznego. Chodziło głównie o to, że mężczyzna w momencie zwolnienia był w wieku przedemerytalnym, a jego dotychczasowy dorobek wskazywał, że jego habilitacja doszłaby do skutku.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj