Lista kandydatów na Pierwszego Prezesa SN
Jak wymienił rzecznik prasowy SN sędzia Igor Zgoliński zgłoszone propozycje kandydatur, to sędziowie SN: Tomasz Demendecki, Zbigniew Kapiński, Mariusz Załucki, Agnieszka Góra-Błaszczykowska, Paweł Czubik i Aleksander Stępkowski. Wszyscy to sędziowie powołani do SN po 2017 r.
Zgodnie z obowiązującym prawem I prezesa SN powołuje prezydent na 6-letnią kadencję, spośród 5 kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Kadencja obecnej I prezes SN Małgorzaty Manowskiej kończy się w maju br. W SN w tym tygodniu – we wtorek i w środę - odbyły się już dwa posiedzenia w celu wyłonienia kandydatów. W czwartek sędziowie zebrali się po raz trzeci.
Kworum i przebieg zgromadzenia
Jak poinformował sędzia Zgoliński w czwartek zgromadzenie rozpoczęło się w trzecim terminie przewidzianym w ustawie i stwierdzono na nim kworum. – Została stwierdzona frekwencja, gdyż w zgromadzeniu wzięło udział 53 sędziów, co pozwoliło przystąpić do dalszych czynności i zgromadzenie zostało otwarte – powiedział.
Następnie przystąpiono do zgłaszania kandydatur i formalnie zgłoszono sześcioro kandydatów na stanowisko I prezesa SN, wszyscy wyrazili zgodę na kandydowanie – poinformował Zgoliński. Wyjaśnił, że ponieważ jeden z tych kandydatów przebywa poza budynkiem SN i nie było go dziś na zgromadzeniu, to - chcąc zachować równe szanse dla wszystkich kandydatów - zgromadzenie przerwano do piątku do godz. 8.
Jak dodał w piątek na zgromadzeniu sędziów odbędą się dalsze czynności. - Przystąpimy do wysłuchania przemówień poszczególnych kandydatów, do fazy pytań, a następnie do głosowania – mówił rzecznik SN. Przypomniał, że spośród tych sześciorga zgłoszonych sędziów zgromadzenie musi wyłonić pięć osób, którzy uzyskają największą liczbę głosów.
Zasady wyboru przy zmniejszonym kworum
Był to trzeci termin zgromadzenia sędziów SN, ponieważ obecność określonej liczby sędziów na posiedzeniu zgromadzenia jest konieczna do dokonania wyboru kandydatów na stanowisko I prezesa SN. Kworum to jednak zmniejsza się wraz z kolejnym posiedzeniem, zwołanym w celu dokonania ich wyboru.
Na pierwszym posiedzeniu – czyli tym, które było we wtorek - ustawowo wymagana była obecność co najmniej 84 członków Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, ale obecnych było 48 sędziów. Z kolei na środowym posiedzeniu wymagana była obecność co najmniej 75 członków, zaś obecnych było 51 sędziów. Za trzecim razem wybór kandydatów na I prezesa SN może zostać dokonany już przy obecności co najmniej 32 członków zgromadzenia.
Bojkot i spór o legalność organu
Od czasu reform wprowadzonych przez rząd PiS w 2018 r. - zmiany sposobu wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz wprowadzenia nowej ustawy o SN - w Sądzie Najwyższym istnieje nieformalny podział na „starych” sędziów powołanych do SN przed 2018 r. i „nowych” sędziów powołanych po 2017 r. Oświadczenie o nieuczestniczeniu w posiedzeniu ws. wyłonienia kandydatów na I prezesa SN wystosowała we wtorek grupa „starych sędziów”.
Sędziowie SN, którzy nie przychodzą na zgromadzenia, w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych przez jednego z nich - sędziego Włodzimierza Wróbla - podkreślili, że zgromadzenie to „zwołała osoba powołana na urząd Pierwszego Prezesa SN z naruszeniem Konstytucji RP i ustawy o Sądzie Najwyższym”, zaś z uwagi na udział w zgromadzeniu sędziów powołanych do SN „po przeprowadzeniu dotkniętymi wadami postępowań”, to nie stanowi ono Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN.
Konflikt w orzecznictwie SN
Spór ten przejawiał się m.in. w orzecznictwie, także samego SN. Jeszcze w styczniu 2020 r. zapadła uchwała trzech izb SN z udziałem sędziów mianowanych przed 2018 r., wedle której nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w składzie ustalonym w 2018 r.
Z kolei we wrześniu ub.r. w uchwale Izby Pracy, podjętej w składzie siedmiorga sędziów mianowanych przed 2018 r., skonkludowano, że wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN z sędziami powołanymi od 2018 r. jest nieistniejący i niebyły. W odpowiedzi na wrześniową uchwałę Izby Pracy, w uchwale dwóch izb SN z grudnia 2025 r., w składzie sędziów głównie powołanych po 2017 r., orzeczono, że żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia SN za niebyłe ani pominąć jego skutków, także powołując się na prawo UE.