Domniemanie prawne a rzeczywistość
Do TK trafiła skarga kobiety, która w dniu rozwodu była już w ciąży z innym mężczyzną. Niestety, jakiś czas później uległa wypadkowi komunikacyjnemu i utraciła dziecko. W akcie zgonu jako ojciec został wpisany jej były mąż. A wszystko z powodu art. 62 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przepis ten bowiem przesądza, że jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, to domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki. Problem w tym, że małżonkowie nie utrzymywali ze sobą jakichkolwiek relacji, nie mieli ze sobą kontaktu, a tym bardziej nie utrzymywali kontaktów intymnych. Kobieta była więc pewna, że biologicznym ojcem jej zmarłego dziecka jest inny mężczyzna, z którym od dłuższego już czasu pozostaje w niesformalizowanym związku. Z tych też powodów wniosła ona pozew o zaprzeczenie ojcostwa przeciwko swojemu byłemu mężowi. Sądy obu instancji uznały jednak, że powództwo należało oddalić jako oczywiście bezzasadne. Wskazywały przy tym na art. 70 [1] par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przepis ten stanowi bowiem, że zaprzeczenie ojcostwa nie jest dopuszczalne po śmierci dziecka, chyba że dziecko zmarło po wszczęciu postępowania. Sądy podnosiły, że stan cywilny osoby fizycznej powinien być kształtowany za jej życia, albowiem po myśli art. 8 kodeksu cywilnego byt prawny człowieka, to jest osoby fizycznej, wyznaczają dwa zdarzenia prawne, narodziny oraz śmierć.
W tym stanie rzeczy kobieta zdecydowała się wnieść skargę do TK. Jej zdaniem bowiem art. 70 [1] kodeksu rodzinnego i opiekuńczego narusza m.in. art. 47 ustawy zasadniczej, który gwarantuje każdemu prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Ponadto skarżąca uważa, że zaskarżony przepis może być niezgodny z art. 18 konstytucji, który z kolei stanowi, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej".
Jak czytamy w uzasadnieniu skargi: „ustawa zasadnicza gwarantuje prawo dziecka do ustalenia jego pochodzenia biologicznego, zgodnie z rzeczywistością, co stanowi jedno z podstawowych praw człowieka wprost wpisujące się w zasadę poszanowania godności człowieka, a zagwarantowaną w przepisie art. 30 Konstytucji RP”. Przywołany przepis ustawy zasadniczej stanowi, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych.
Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i ETPC
Autorka wystąpienia do TK podnosi, że do treści aktu stanu cywilnego jej zmarłej córki zostały wpisane nieprawdziwe informacje, gdyż jako jej ojciec figuruje w nim mężczyzna, który nie jest jej biologicznym ojcem. Tymczasem – wskazano w treści uzasadnienia skargi – w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wyrażono dość kategoryczną tezę, zgodnie z którą żaden interes państwa nie może sankcjonować i usprawiedliwiać zachowywania w urzędowych dokumentach i zbiorach danych informacji nieprawdziwych, niepełnych czy zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Biorąc powyższe pod uwagę, skarżąca wskazuje, że państwo nie powinno ograniczać prawa obywatela do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych bądź niepełnych.
Kobieta powołała się również na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, z którego wynika, że „sytuacja, w której domniemanie prawne przeważa nad rzeczywistością biologiczną lub prawną, bez względu na ustalone fakty i życzenia osób zainteresowanych i bez żadnych kości dla kogokolwiek, jest niezgodna, nawet przy uwzględnieniu marginesu oceny pozostawionego państwom, z obowiązkiem zapewnienia skutecznej ochrony dla życia prywatnego i rodzinnego (wyrok ETPC z 2 czerwca 2005 r. w sprawie Znamenskaya przeciwko Rosji, nr 77785/01).”